13 january 2012

poetry

lajana
lajana

Bezsenna

nosi w kieszeni chusteczkę z adamaszku
z inicjałami północnej gwiazdy
 
wyczesywałam jej księżyc z włosów
mówiła o tobie ciepło
 
malowałeś w wierszach gniazda sów
sióstr od atramentowej melancholii i tęsknot
 
urosła od chwili kiedy wyrzynał się pierwszy ząb
i pewnej wiosny zakwitły złotokapy
 
zapisuje dziennik nieprzespanych razem nocy
nasza bezsenna zawsze wraca zmierzchem

Miladora
13 january 2012 at 01:43

Jak ładnie i jak lirycznie smutno, Kocia. Delikatny ten obraz, ale jakże wymowny. Aha - "sów/sióstr" to brzmienie mi haczy. Ale reszta urokliwie płynie. :) Buziaki nocne :)

report

lajana
13 january 2012 at 07:26

Dziękuję Miladorko. Bezsenna zapisała ze mną ten wiersz, później wychodząc zabrała budzik, szkoda, że nie zaparzyła kawy. A zmęczenie z bezsennością jest jak wzmocniony drink, dobrze, że weekend już powiesił płaszcz w przedpokoju. „Sów-sióstr” – masz rację, może graficznie wstawię myślnik, bo w głośnym czytaniu idzie całkiem sprawnie. Buziak! :-)

report

mirka63
13 january 2012 at 07:31

Mnie też zauroczył....

report

lajana
13 january 2012 at 20:08

:-)

report

Ania Ostrowska
13 january 2012 at 07:35

tak ) bardzo

report

lajana
13 january 2012 at 20:09

Dziękuję Aniu! Pozdrawiam!

report

Istar
13 january 2012 at 08:01

z przyjemnością laj :)

report

lajana
13 january 2012 at 20:09

Uśmiecham się w imieniu wiersza ;-) Pozdrawiam!

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
13 january 2012 at 20:22

Ładnie namalowałaś :)

report

lajana
13 january 2012 at 20:38

:-))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register