7 january 2012

poetry

lajana
lajana

Dlaczego płaczą wierzby

nierozwiązane zadania
przerażają niewiadomą
chłonąc zagubiony umysł
 
patyki rzucane do rzeki płyną w jedną stronę
znikają na chwilę pod mostem
kamienie trafiają do dna
tylko wierzbom rosną ręce
długie po zmarszczki na wodzie
 
kiedy cienie stają się zbyt blade aby zasnąć
zabieram cię do wczorajszych miejsc
odsunięte w czasie nie muszą się śpieszyć
w tej samej chwili kwiecą łąki
gdy ryby usypiają pod lodem
 
zbieramy zioła kamyki i liście
owoce jarzębiny schowane w kieszeniach
gdzie jeszcze kasztan ze wspomnień
matowo nieobecny trwa jak bohater po bitwie
 
proste elementy skupiają czyste światło
złożone mieszają barwy w ziemistość
marzenia tracą rumieńce
 
wciąż jest tam i tu
ogniwa i węzły spinają w łańcuch
zapętlając wymiary
 
nawet kiedy spłoną mosty
rzeki nie przestają płynąć
 
wciąż budujemy okręt
a wystarczy łódka

ike
7 january 2012 at 11:24

odpowiedź jest prosta: dopadła je inwazja żuczka małego, wprzeczki zielonej Plagiodera versicolora :) też płakałabyś :); a poważnie- bardzo to ładne, ale wymaga retuszu i skalpela; ad hop: 2. wers-niewiadomą--> niewiadomym ?; nie chcę byle jak mówić o moim przyjęciu; hey

report

lajana
7 january 2012 at 11:49

;-) Tak myślisz? Ale zawsze płakały, z inwazją czy bez, coś innego musi tu być "na rzeczy" ;-) Retusz, dobra sprawa, gdy dotyczy tajników makijażu, ale skalpel? Protestuję!;-). Co do "niewiadomej" - ona jest tu matematyczna, żeńska na wskroś! Dziękuję, ślicznie pozdrawiam!

report

ike
7 january 2012 at 11:56

subtelny wymiar mizoandrii :) ale wszystko się da pokonać ; skalpel w rękach konowała est narzędziem tortur, sprawnego operatora- gwarantem sanacji :) open Your mind :)

report

lajana
7 january 2012 at 12:12

;-)) To ostatnie zależy od mocy kawy!

report

Istar
7 january 2012 at 11:53

podoba się :) dobrego laj :))

report

lajana
7 january 2012 at 12:13

:-) dobrego Istar, pozdrawiam!

report

sikimora
7 january 2012 at 12:19

Są ładne frazy, ale przytłacza je wyliczankowość , trochę tak jakby miał to być wiersz ostatni albo jedyny na ten temat i stąd tak zapakowany :)

report

lajana
7 january 2012 at 12:28

Dokładnie tak jest. Wyliczankowość zaś musi być, stanowi całość z interpretacją, również głośną. Nie lubię próżni w przekazie, wypełniłam po brzegi, tak miało być. Pozdrawiam!

report

sikimora
7 january 2012 at 12:29

No tak, ale w tej wyliczance logika z lekka kuśtyka. Jak rozumiem, też musi?

report

sikimora
7 january 2012 at 12:35

jak zbiera się cosśco zostało schowane po kieszeniach? ( i jeśli już, to chyba pochowane po..., albo chowane w...) jak się jest "matowo nieobecnym" kasztanem? jak się "trwa jak bohater po bitwie"? ziemistość nie jest określeniem barwy, to szersze pojęcie - struktury, stanu i tak dalej dwie ostatnie strofy zawierają ładne (choć przewidywalne) refleksje, jednak w takim podaniu sprawiają wrażenie dodanych dla połysku:)

report

lajana
7 january 2012 at 12:41

Zapewniam Cię, że wszystko tu jest "kute na cztery nogi", słowo! ;-)))

report

sikimora
7 january 2012 at 12:42

No i mamy typową sytuację:)))) Durny czytelnik i kuty autor. można i tak, ale czy wierszowi zrobi się od tego lepiej:) Dobrego, nie będę już się wtrącać, niech się podoba:)

report

lajana
7 january 2012 at 12:56

... proponuję poznać istotę poezji, ale jakby co, ktoś zauważył: zostają rozprawy naukowe. ;-)

report

ezo**
7 january 2012 at 15:27

dwa światy: ten rzeczywisty i ten ze wspomnień

report

lajana
7 january 2012 at 16:07

:)

report

milena
7 january 2012 at 16:22

ja to formy: czy myślniki są konieczne ? jeśli ma to być jako motto, może np kursywą ?

report

lajana
7 january 2012 at 16:42

:-) Tak miało być kursywą, a tak naprawdę powinno tych wersów nie być, ale póki co, jeszcze nie mam odwagi wyrzucić. Czasem, gdy wiersz leci do publikacji, pora na decyzję, robi się porządek wbrew sercu; czytelnik ważniejszy. Dziękuję! Pozdrawiam!

report

Darek i Mania
8 january 2012 at 00:39

dla mnie to jeden z najładniejszych Twoich wierszy -może dlatego że łatwiej trafia do czytelnika - początek śliczny i warto by go zostawić -jesli nawet kursywą :)) bo naprowadza :)

report

lajana
8 january 2012 at 09:14

Dariuszu, sprawiasz mi tym komentarzem ogromną radość! Są bowiem wiersze, w których układamy emocje w szczególny sposób, ważny może delikatniej, bo linia która wyznacza kierunek jest smugą południowego cienia... Ten wiersz jest dla mnie ważny, chociaż wszystkie kiełkują ze środka, ale niektóre z ziaren, które nosi się w sobie od dawna. To chyba już proza ;-), ale teraz wiesz, że pięknie dziękuję, pozdrawiam serdecznie! :-)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
8 january 2012 at 12:58

Ładny tytuł i zawartość. Dla mnie bez pierwszych trzech wersów byłoby jeszcze lepiej. Ale to autorka decyduje :-) Buziak lajanko

report

lajana
8 january 2012 at 13:14

Dziękuję Bosonoga bardzo, bardzo! :-) Pierwsze trzy są na razie specjalnymi gośćmi, bo stały się siłą sprawczą reszty... Pozdrawiam, buziak!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register