15 november 2011

poetry

lajana
lajana

Dorota albo nie

niektórzy nie mówią prawdy
po co opowiadać dziurę w swetrze
nawet łatę lepiej ukryć cynamonową skórą
o zapachu południa
 
a ja wciąż widzę pomarańczowe
nasturcje i margerytki
powplatane w warkocze Doroty
 
do dziś pachnie kakaowcem
na dzikich plażach Kuby pije mohito
 
niebieskie oczy są najpiękniejsze
tramwaj musi być zakochany
- takie słowiańskie
policzki krew z mlekiem
zupełnie jak u Doroty
 
kawa nie zawsze pachnie tak samo
zależy od miejsca i filiżanki
 
niektórzy kłamią aż można uwierzyć
że zabrakło na butelkę porto
 
a ja wciąż pamiętam smak porzeczkowego wina
chleb i kiełbasę z czarną gorczycą
 
Dorota zamawiała koktajl z truskawek
 
tak naprawdę miała na imię Alicja
- niektórzy nie mówią prawdy

ike
16 november 2011 at 00:05

bardzo mi się podoba :) powplatane zastąpiłbym : wplecione; zamiast nie mówią- byłoby -unikają- w ostatnim wersie, żeby nie był powieleniem pierwszego :) hey

report

lajana
16 november 2011 at 17:19

myśląc, że nie odpowiadam w pustkę? ;-), powiem, że sugestie są słuszne, jednak jest różnica między "niemówieniem prawdy", a jej unikaniem; pomyślę, dzięki! :-)

report

Wieśniak M
16 november 2011 at 07:38

Dobrze kiedy Dorota jest na końcu palców, w środku myśli, na piedestale....

report

lajana
16 november 2011 at 17:19

;-))

report

Istar
16 november 2011 at 10:15

ładnie laj :)

report

lajana
16 november 2011 at 17:20

Dziękuję Istar! :-))

report

ezo**
16 november 2011 at 17:24

bardzo :)

report

lajana
16 november 2011 at 19:52

:-) dziękuję Ezo, i :-)), że bardzo!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register