|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1)
Postcards (32) About me Friends (32) | |
tak łatwo umierasz?
nikt nie gasi światła
liść akacji musnął policzek
odruchowo mrużysz powieki i już
wpadasz na drzewo
drzazga w palcach igły z choinki
stłuczona po świętach bombka
rozbite kolano i oblany egzamin
wciąż pamiętam kapelusz
porwany przez wiatr
idę drugą stroną do przejścia
nad skrzyżowaniem naszych dróg
przeciwnie do wczoraj
nie tak łatwo kochać poziomki w mieście
Co robi samotny znak zapytania w pytaniu dość retorycznym?:) Wiersz bardzo na tak, trochę mnie uszczypnął!
report
Jest samotnym znakiem zapytania, który pojawia się przy głośnym czytaniu i pomyślałam, że mogę mieć tę odrobinę odważnej fantazji, aby go zatrzymać! Dziękuję Nicki, a na uszczypnięcie, może plasterek z zielem i sokiem z poziomki? Pozdrawiam!
report
bardzo nostalgiczny, słodko-gorzki, pachnie retro(spektywą). czytam bez pierwszych dwóch fraz
report
:-) A wiesz Lauro, że pierwsze dwa wersy są jakby w tle, nawet teraz się zastanawiam, czy nie zapodać ich kursywą? Dziękuję za "słodko-gorzki", pozdrawiam!
report
czytałam go kilka razy i dopiero teraz doczytałam do środka, i chwyciło :)
report
:-) Wnętrza wierszy bywają jak szkatułki, czasem z podwójnym dnem, a innym razem wyłożone aksamitem, pełne lub chłodne pustką - dziękuję Istar, za to wnętrze, które otworzyło myśl szczególnie! Pozdrawiam!
report