|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (191) Prose (12) Diary (9) Photography (18) Books (1)
Postcards (32) About me Friends (32) | |
kolejny dzień jeszcze pod liścieniem
podnosi głowę z delikatności kiełka
zanim zaśnie pod korą drzewa
w poszukiwaniu słońca i wody
rozkłada i zwija chmury
wzruszasz ziemię i mnie
kiedy czule dotykasz dłońmi
wnętrza każdej sekundy
pojawia się świat
w szczegółach nie zapominasz
nawet o zegarze i kukułce
zachwycam się jak dziecko
wszystkim w zasięgu wzroku
nazywam
tylko ciebie wciąż nie umiem
najważniejsze, że nazywasz ...po imieniu:))
report
Dziękuję Sam.:-) Po tygodniu, którego jedyne dwie składowe, to praca i trochę snu, sobotni poranek przypomina powrót z pozaprzestrzeni, a może odwrotnie. ;-)
report
podnosi głowę z delikatnością( ale i determinacją )kiełka:)))
report
Determinacja jest motorem, prawda, ale w wierszu "z delitaności" określa stan i jego zmianę! Miłego! :-)
report
najbardziej dwie pierwsze strofy :)
report
:) Dziękuję Aniu!
report
Czasem trzeba się uczyć wszystkiego od początku - bardzo dobry wiersz Lajano:)))
report
:) Witaj Dal, dziękuję, buziak!
report
właśnie, najważniejsze jest nazywać rzeczy po imieniu:))
report
:))
report
"pod liścieniem"--> w fazie liścienia- bardziej tu chodzi o chwilę niż o miejsce, prawda? a faza nie bruździ :); podnosi--> unosi? "z" (delikatności) czy "w"? czym jeszcze można dotknąć ? ( poza palcami? ) może po prostu : dotykasz wnętrza... ? ładne; hey
report
;) To tak pomiędzy botaniką a poetyką... Dziękuję, miłego! :)
report
właśnie dlatego zwracam na to uwagę :)
report