Wśród niezbadanych kniei, urwisk i ostrych skał,
snuła się kręta droga, wtem ktoś zawołał chodź.
A na każdym zakręcie, drogowskaz mylny stał,
wskazywał cztery strony, lecz w jedną z nich się szło.
Jak wybrać odpowiednią, by znaleźć wspólny cel.
Wcale nie było łatwo przez zagmatwany szyk.
Choć dwoić się i troić - choć włos na cztery dziel,
zdawało się już blisko i nic - pryskało w mig.
Rozterka była ciężka, ważyła kilka ton.
Szumiała nurtem rzeki, męczyła strasznym snem.
Uginały się mosty - po co taszczyłam ją?
Wgryzła się w życia sedno - teraz na pewno wiem.
Wybrałam nie tę drogę - zgubiłam strony trzy,
lecz w mąk przeobrażeniu diament osiąga szlif.
Z trudem zdobyta wartość pomaga dalej iść,
zrozumieć, że omyłkę najlepiej nazwać NIKT.
Albo nic
już od dawna z plecakiem, w schodzonych butach poszukuję tej właściwej, jednej jedynie słusznej i wiesz co? nadal drepczę w miejscu ;) cały sens chyba w samym tuptaniu - podoba mi się to Twoje "wędrowanie" :)
report
Stojąc w miejscu kontrolujemy wszystkie cztery drogi;))
report
jesteśmy światowidy???
report
Kochani - k i W, co wam tu napisać na te komentarze. Dreptanie dreptaniem, ale i tak lepiej dreptać w miejscu, niż wybrać niewłaściwą drogę. Wieśniak M, stojąc w miejscu nie wiemy co jest za zakrętem i na nic zda się kontrolowanie tego, co może nas spotkać dopiero w połowie drogi, a czasem nawet przy końcu. :) Dziękuję wam bardzo za konkluzje.
report
Dreptanie w miejscu ma przekonać ciało że umysł robi coś w jakimś kirunku. Tym czasem drepczemy w miejscu. Nie ma rozterek że źle wybraliśmy, wciąż można wybrać. A że to nic ni daje?. Podążanie to już decyzja z dużą dozą prawdopodobiństwa że kierunek błędny. Pytanie tylko czy podażać wytrwale do końca czy zawrócić...
report
mam wrażenie, że sam ruch, to już połowa sukcesu. to on szlifuje diament :) najgorszy jest marazm/bezruch. zawracanie też jest drogą, drogą z plecakiem cięższym o uzyskane doświadczenie z dreptania właśnie. czasem zataczamy koło i znajdujemy się w punkcie wyjścia, ale droga jako taka została pokonana :)
report
O jejku - tyle miłych komentarzy! Przepraszam że nie odpowiedziałam na każdy, ale byłam poza domem. Moi drodzy w tym wierszu chodziło mi o (jak słusznie piszecie w komentarzach) właśnie rozterki w naszej wędrówce przez życie, ale też z mojego punktu widzenia jako siedzenia, drogę którą się idzie z kimś i jak w wierszu... nie udaje się. Chodziło mi też o zabawę rymem, czyli jak zauważyliście, rym jednozgłoskowy. Na ile mi się te trudności udały, wydaje się że nie najgorzej. Więc wszyściutkim komentującym serdecznie dziękuję!!!
report
Chyba na początku jest błąd- ,,choć" zamiast ,,chodź". Nie wygląda to na grę słów, lecz właśnie na ewidentny błąd.
report
Florian Konrad, nie, to jest przeoczenie, czyli tzw. literówka. Dziękuję, poprawione.
report
uczymy się na błędach, nikt nie powiedział, że będzie łatwo. I treść i forma - perfekt :) pozdrawiam serdecznie.
report
chinita, dziękuję za dobre słowo z :)
report