5 january 2012

poetry

przemubik
przemubik

łamie chleb

napchałem miłości w kieszeni
w miejscu gdzie łamie się chleb z samym Bogiem
odkrywam siebie - już nie liczę oddechów tylko łzy
gubię się w matmie  kłaniając się sztuce
nagle grzmot - to moje serce 

oglądam się w lustrze samoobserwacji
ugniatam kolejną mąkę na chleb 
znów uczta z Bogiem

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register