stał się cud byłem dziś przezroczysty
moja przepona tańczyła w rytm oddechu
nos odcinam na zawsze w tandiem wkładam pytanie:
kim jestem? - nie wiem
niech tak pozostanie
stał się cud byłem dziś przezroczysty
moja przepona tańczyła w rytm oddechu
nos odcinam na zawsze w tandiem wkładam pytanie:
kim jestem? - nie wiem
niech tak pozostanie
prawda! niech pozostanie. lepiej nie wiedzieć niż wiedzieć za dużo.
report
Richard Brodie twierdzi, iż satori to metamem, który pozwala oczyścić umysł z wirusów umysłu, którymi został zainfekowany. Chociaż, jak twierdzi Susan Blackmore, samo satori może być wirusem umysłu. I słuchaj tu kogo chcesz... Mój przyjaciel Czarek, jakieś 16 lat temu, powiedział tak: "Chcesz osiągnąć satori? Pomedytuj trochę, byle nie po kilku piwach i nie na kacu, posłuchaj nauk jakiegoś mistrza, napij sie zielonej herbaty, zajaraj ruskiego szluga, tylko nie blanta, chociaż..., jak chcesz bardzo..., no i satori jak słońce nad Kubą w letnie południe. W razie czego dzwoń na 999 lub do najbliższego psychiatryka. tam droga to Satori będzie o wiele krótsza".
report
to ja już wolę autostradą ciągle do przodu ciągle w biegu jak się zagmatwasz i zaplączesz w pytaniach rzeczywiście wciąż będzie tylko wpół drogi
report
do Voyteq Hieronymus von Borkovsky - wątpię aby jakiś szanujący się mistrz zen palił papierosy lub zażywał narkotyki...słyszałem o mistrzu zen, co nie stronił od alkoholu, ale nigdy o narkomanie :) ...zen potrafi być bardzo restrykcyjny, chwilami nawet bardziej niż chrześcijaństwo
report