17 september 2011

poetry

przemubik
przemubik

za trudny pomysł 3

Kli kli klik
klisza nagle pękła
połamany gestalt
piszę w nieskończoność
we mnie wciąż niezgodność
tli się pomysł bujny
oświecony trudny
obiekcie natchnienia
dlaczego cię nie ma
myśli różnorodne
idź gdzie smoki wodne
walcz jak Milarepa
demon ciemna strefa
z oczu płynie ropa

skóra już zielona
chyba będzie wojna
myśl mną poniewiera
 klatka się otwiera
potwór mnie rodziera
leże rodzierony
z pomysłem szalonym
sto tysięcy razy
gram
bez należnej gaży

Ame
17 september 2011 at 18:26

szukasz Diamentowej Drogi... ;-))) zdolności do postrzegania siebie samego takim, jakim się jest naprawdę, ze wszystkimi wadami... to trudne... gramy zawsze za tanio sprzedając każdy dzień... świetna forma z uznaniem... ;-)))

report

Florian Konrad
17 september 2011 at 20:57

la la la pa pa pa... wygłup, gaworzenie niemowlaka, bełkocik, a nie wiersz. Miała być poetycka ekstrawagancja, wyszło takie pitu pitu.

report

przemubik
17 september 2011 at 21:35

zimny Konrad wie swoje

report

przemubik
18 september 2011 at 17:26

wybacz Florian Konrad, za określenie, ale ciężko czasami przełknąć krytykę. Mój zaufany znajomy przyznał ci rację :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register