ALL WORKS Poetry (14)
About me Friends (5)

24 january 2012

poetry

dora pandora
dora pandora

Bal

W tańcu ze śmiercią baluję
bólu już nie czuję
splatane dłonie mamy
i tylko się kiwamy
Chciałabym by trwało to wiecznie
by nigdy nie przemijało
splatane dłonie mamy
wzrok w siebie slepo wpatrzony
chcę z nią tańczyć
tańczyć aż do śmierci.

23/07/2011

Miladora
24 january 2012 at 23:49

Myślę, że najpierw mogłabyś się zdecydować, Dora, czy to jest wiersz rymowany, czy wolny, a potem konsekwentnie trzymać się tego. ;) Bo prawdę mówiąc wyszedł ni pies, ni wydra. ;) Dobrego :)

report

Sede Vacante
25 january 2012 at 09:49

Można by to podkręcić, w puencie śmierć zastąpić czymś innym, żeby się nie gryzło, klimat pozostaje niezmiennie "mój", absolutnie nam po drodze ucieczkami w nie rzeczywistość, choc może brakuje tylko bardziej wyszukanych, ciekawych metafor, czegoś co zmiażdży serce, ale jest dobrze, karmie sie tymi słowami.

report

dora pandora
25 january 2012 at 18:46

Ok:)))Pomyslę i poprawie:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register