To, że ciągle żyjemy,
zawdzięczamy matematyce, statystyce.
Rachunkowi prawdopodobieństwa,
że nie zachorujemy na raka
czy nie wpadniemy pod przejeżdżający samochód.
Taki szybki, czerwony. Gorzki.
Ten sam asfalt po którym poruszają się
potencjalni kaci,
może stać się rwącą rzeką.
Rzeką pokroju Amazonki,
z pływającymi wygłodniałymi anakondami.
Takimi szybkimi, w deseniach roztopionego bitumu.
Gorzkimi.
Uliczne krawężniki zapraszają serdecznie
do pontonów z gorzkiej gumy,
do pontonów ratunkowych.
Znajdujące się w nich,
a pochodzące z płuc,
powietrze pod wpływem wysokiej temperatury
spłonie w jednosekundowej eksplozji.
W atmosferze pozostanie goryczka.
Huk!
Szok?
Smak, po ...
Meandry smoły i wijących anakond
zaprowadzą bezpośrednio do
klonowo – dębowo – akacjowo - lipowego parku,
królestwa srających na biało
i gruchających rozkosznie ptaszków.
Jeden z nich, ten bez obrączki,
gruchnie jedno zdanie-klucz:
Wszystko co metabolizuje zabija,
tylko gołębie żyją bez żółci.
Jestem pod wrażeniem! Świetny wiersz:)
report
Wizja szosy lubelskiej. Nie nie. Nie tylko. Jest puenta - gołębi klucz.
report
przytłaczający. ulało się - i cacy ;)
report
królestwa srających na biało i gruchających rozkosznie ptaszków. masz mnie!!!
report
czyta się:)
report
Rzeką pokroju Amazonki--> pokrój odnosi się zazwyczaj do żywotnych ? /// i dlatego rosół z gołąbków jest taki smakowity :) hey
report
Nierówny. Są momenty, ale przecież nie mamy do czynienia z filmem XXX, prawda?
report
Fakt, to nie jest porno.
report
Ponczillo 'gorzkimi' i pewnie jeszcze pare innych rzeczy powtorzyles..zwroc na to uwage __cieplusko :)))
report
Dzięki ewrybady.
report
he heto że żyjemy zawdzię czamy rachunkowi....nieprawdopodobieństwa;)))
report