23 august 2011

poetry

Ponczillo
Ponczillo

Obiecałaś

Drewniane szydełko
oplatane w roztańczonych palcach
ochrzczone ikoną miłości
jeżeli zdążę
przykleję je do szarego tła
zamknę w srebrnej ramce
powieszę nad marmurowym kominkiem
grzejącym długie mroźne zimy
w grudniowe wieczory
dziergałaś nim sweter w jodełkę
nadal przytula do ciebie choć
dziurawy pod pachą znoszony z wdzięczności
kochania
wybrakowany bynajmniej nie z niedbałości wykonania
słabej włóczki
raczej od zdejmowania przed snem
od zakładania rankiem

obiecałaś nie naprawiać
niech umiera ze starości
obiecałaś nie płakać
nad złamanym szydełkiem.

Wanda Szczypiorska
23 august 2011 at 20:02

Stare, dobre małżeństwo.

report

Ania Ostrowska
23 august 2011 at 22:34

Czytam tak, że "jeżeli zdążę" jest osią. I bardzo dobrze się czyta, tylko ikona miłości jakoś mi zgrzyta :( Jest konieczna?

report

Ponczillo
24 august 2011 at 09:31

Wydaje mi się że ikonie bliżej do świętości niż np. symbolowi, więc zostaje. Zdrówka

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
24 august 2011 at 18:51

romantyk! ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register