16 august 2011

poetry

Ponczillo
Ponczillo

Czarne kotyliony

Uformowane sklejane hurtowo
zamówione na sobotni wieczór
to wesele spłodził szatan

swój uformowałem skleiłem
detalicznie w pojedynkę sam
w piątkowy wieczór
tą bibułę dał mi szatan

gdy po północy puściły zaczepy
a kotyliony uderzyły w parkiet
poczułem
te agrafki przypiął szatan

jednym z nich przyozdobiono
białą suknie pani młodej
tą uszył sam Bóg

przypadkiem na dnie popielniczki
w przedsionku piekła odgrzebałem wizytówkę
- Paweł Szatan -
organizacja wesel, imprez okolicznościowych.

Wanda Szczypiorska
16 august 2011 at 14:57

Może liczyć jedynie na poczucie humoru przyszłych małżonków. Ale poczucie humoru z kolei dobrze rokuje trwałości małżeństwa. Wszystko pasuje.

report

Florian Konrad
16 august 2011 at 15:05

Gdyby Szatan istniał (taki mały, fikuśny ateista ze mnie) pewnie to on wymyśliłby instytucję małżeństwa, święte, duszące, nierozerwalne więzy, kajdanki dobrowolnie zakładane przez ludzi. No dobra, przesadzam, ale śluby to wg mnie jakaś taka niefajna sprawa :))

report

Ponczillo
16 august 2011 at 15:32

Samo pojęcie małżeństwa jest dwuznaczne. Obrączki jak symbol kajdanek dają wiele możliwości dalszego życia; można umrzeć zakutym w kajdany, można próbować je rozerwać przeciąć osobiście; wreszcie ktoś obcy może chcieć to zrobić. Samo wesele może być cudownym przeżyciem, jednak popełnionym na przekór i bez akceptacji rodziców młodych - co chciałem przekazać w wierszu.

report

Wanda Szczypiorska
16 august 2011 at 15:48

Przepraszam. Myślałam, że bohaterem jest autentyczny pan Paweł Szatan, a jest on jedynie ostrzeżeniem.

report

Ponczillo
16 august 2011 at 15:54

podobnie jak czarne kotyliony

report

Szel
16 august 2011 at 23:27

ehhh te sluby Panczillo...faktycznie szatanskie kajdany!!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register