2 june 2011

poetry

Ponczillo
Ponczillo

Biało-czerwona

Piękna za dnia, seksowna nocą

Kocham patrzeć

Jak zrzucasz jesienne wdzianko

I naga nakrywasz się białą pierzyną

Wybudzasz mnie ze snu

Gdy rozkwitasz przaśnym rankiem

I biegniesz boso

Po malowanej wiosną łące

Prosto w moim kierunku


By dać mi w pysk

Na oprzytomnienie

Na pamięć

Tam gdzie się rodziłeś - tam twoja ojczyzna

Tam gdzie umarłeś - tam twój grób


Piękna w naturze

W środku zgniła i zatruta

Biedna i jakby wybrakowana

Jakby owładnęła nią choroba

Albo ktoś bardzo skrzywdził


Poszarpana kłami nienawiści

Bezbronna ofiara, ojczyzna.

An - Anna Awsiukiewicz
29 june 2011 at 09:14

Zobaczyłam ten smutny obrazek i tą twoją miłośc też:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register