6 january 2012

poetry

soniainos
soniainos

***

Urodę życia zauważyć
trudno
gdy myśli czarne są
ponure

brak ciepła dłoni znanej czy
spojrzenia
i wiary znikąd wziąć
pociechy

Łzy same do ust płyną
cicho
niech zmyją pamiętania
ślady

A znów złe szepty ranią
plecy
spojrzenia wiercą oczy
krzywo

i ciężko wzlatać jest
w niebiosa
gdy broczy serce raną
krwawą

Łzy same do ust płyną
cicho
niech zmyją pamiętania
ślady

ike
6 january 2012 at 14:02

najpierw przeczytałem Twoje juwenilia :) refleksje nadąsanej nastolatki, refleksyjnej, trochę rozczarowanej :); minęło 20 lat poszukiwań, trochę dobrych, trochę złych; nie wychodzisz poza schemat, nic w tym niewłaściwego; ale nie wierzę, w to byś nie umiała odrzucić tych niebios, łez, raniących szeptów :) spróbuj wyrazić to wykorzystując inne rekwizyty ? no i uśmiechu Ci życzę, trudno wędrować po tym łez padole z ponurymi czarnymi myślami :) hey, Soniu

report

soniainos
6 january 2012 at 22:26

To niestety też jest stary wiersz z młodości. Obecnie jestem dużo bardziej optymistyczną i radosną jednostką :) Dawno już wierszy nie pisałam. może jeszcze spróbuję kiedyś ;p

report

ike
7 january 2012 at 09:58

jeśli będą tak magiczne jak Twoje ołówki, to pęknę z uwielbienia :) hey

report

Darek i Mania
8 january 2012 at 01:01

i ja też achęcam do pisania -jeśli ktoś tak pięknie rysuje to równie dobrze może ołówkiem dodać opis -wiersz :))

report

Szel
8 january 2012 at 01:07

a ja poprosze o inspire Sonianios:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register