14 february 2012

poetry

maks wieczorek
maks wieczorek

numer 2

numer
2
 
niebo
ponad mostami wykrzywia kominy
nie
chce dziś zaistnieć twoim
smutnym
cieniem
jak
kieliszki porto w słonecznej Maladze
cień
kładziemy długi
na
stół w żółci cały
a
w oddali

arena
smakuje krew byczą

znacząc
czerwieniom

przypadkowych
gapiów
śmiertelne
serca nasze
do
jutra odchodzimy
wówczas
na zawsze

gfhghfhg
15 february 2012 at 11:33

jeśli dopiero zaczynasz pisać, piszesz od niedawna - to masz zadatki. zlituj się nad wersyfikacją!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register