ALL WORKS Poetry (11) Prose (2)
About me

28 may 2011

poetry

ElBa
ElBa

dyspensa za darmo

niezmiernie się cieszę kiedy potrafisz
być ujmujący niebanalnie
bezinteresownie

uwolniłeś mi sumienie od grzesznej przeszłości
teraz się błękitnię
mogę pisać głupawe wiersze  o miłości
być wszelką naiwnością
pensjonarką i zakonną branką
wsiadać bez aluzji do męskiego auta
i nie bać się gwałtu

staję się kiczem
zakładam halki pod różowe sukienki
niezobowiązująco i bezwstydnie
jeszcze nie koniec poczekaj
naciągnę tylko na zmarszczki mitenki

Miladora
28 may 2011 at 18:59

Dasz mi dyspensę, jeżeli coś zasugeruję? ;))) – „przeszłości/miłości” – wpada na siebie rymem. I nie użyłabym określenia „głupawe”, bo w kontekście z zakończeniem nie są adekwatne z wiekiem bohaterki. Może „banalne”? No i „wszelka naiwność” nie za dobrze brzmi – kompletną, całkowitą? No i zmiana szyku by się przydała – „naciągnę tylko na zmarszczki mitenki” – na „naciągnę tylko mitenki na zmarszczki”. Aha – literówka Ci się zakradła „sie cieszę”. Ale jest pomysł i pointa. ;)

report

Magdala
29 may 2011 at 12:55

piękny wiersz, nie znałam go. szkoda, że nie jestem Onym pozdrawiam serdecznie, brawo. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register