Online:


filo
Wirgiliusz
2
unregistered: (9)

You need to login to use chat




Magdala

language:

Other Prose by Magdala

Prose   Prose

11 february 2012

Bo każdy jest najlepszy

listy niewysłane (latem)

wtorek drugi

A wiesz, Maciej Zembaty nie żyje. Za wcześnie. Wychowałam się na „Rodzinie Poszepszyńskich. Rodzinie, jakich wiele, poznacie ją na co dzień, poznacie ją w niedzielę…”. Dziadek Jacek mnie wzruszał, Maurycy fascynował, zwłaszcza głosem, akcja okołodziadkowa – bawiła. A panna Inga – staruszka o niebywale rozbuchanym erotyzmie i apetycie na dziadka Jacka staje się coraz bliższa! Widziałam koncert piosenek Cohena w tłumaczeniu i wykonaniu Zembatego. Był wyjątkowo brzydkim mężczyzną. Ta jego zachwycająca brzydota i niebywały głos nauczyły mnie, że facet nie musi być piękny, żeby być pięknym. Miałam kilkanaście lat i było to wtedy odkrycie prawdy życiowej – jednej z wielu.  Maciej był oszałamiająco przystojny w porównaniu ze swoim bratem - profesorem anatomii (rehabilitacji) ze szkoły w Konstancinie przy szpitalu rehabilitacyjnym. Ten brat – Katem zwany przez swoich studentów, pastwił się nad nimi na wykładach i zajęciach z anatomii. Pamiętam, jak mój, rok starszy prawiebrat uczył się na mnie budowy szkieletu. Nie sprawiało mu to specjalnej trudności, gdyż moja podniecająca chudość pozwała na empirię medyczną. A ja miałam straszne łaskotki i… nie było łatwo, acz bardzo wesoło. Sławek zaliczył szkielet u Zembatego na trzy – i to była najwyższa ocena tego dnia. Opowiadał, że jeśli ktoś pomylił jakąś kość, albo zapomniał jej nazwę, prof. Zembaty rysował długopisem na ciele delikwenta daną część szkieletu – bez względu na to, czy znajdowała się ona w dłoni, lędźwiach, udzie, przedramieniu, czy stopie. Jak widać obaj bracia mieli zmysłowe, acz upiorne poczucie humoru.

Darek - chłopak z liceum, obecnie mąż (od 25 lat) mojej koleżanki z ławki gadał Zembatym. Gadał ITR-em. Pamiętasz, to był styl wyróżniający, niekoniecznie zrozumiały dla wszystkich, a właściwie zrozumiały dla niewielu. Potrafiliśmy oboje rozmawiać Janczarskim, Zembatym, Czubaszek, Koftą, Fridmanem, Stanisławskim - godzinami. Nieprzytomnie wkurzało to moją racjonalną koleżankę o zupełnie innych preferencjach estetycznych, która nie rozumiała, o czym i dlaczego gadamy od rzeczy, pękając przy tym ze śmiechu.  A jednak to ją poślubił Darek - chłopak z liceum. Czasami myślę, że stuprocentowe porozumienie z mężczyzną jest na tyle demaskacyjne(ujące), że niedopuszczalne w związku. Co jeszcze kojarzy mi się z Zembatym?
Maciej – chłopak z pierwszej licealnej – ten od 250 moich portretów w ołówku. Gdyby wtedy przyjechał nad morze na wakacje, moje życie erotyczne zaczęłoby się o wiele, wiele za wcześnie.

To znamienne, jakie skojarzenia spowodowała ta śmierć. Ciekawe, czy byłby zadowolony. Maciej Zembaty.

 

List of responded items:

 

Choose your artistic answer

 


number of comments: 31 | rating: 0/19 | report | add to favorite

:

Jestem,

"Rodzina Poszepszyńskich,rodzina jakich wiele. poznacie ją w sobotę,poznacie ją w niedzielę". No i ten dziadek Jacek ze swoją Mandżurią;)))))

|

Magdala,

nooooooo :*

|

Wieśniak M,

znam audycję, ale nie należała do moich ulubionych.Za to samo 60 minut na godzinę tęsknie wyczekiwałem:))))

|

Magdala,

nie musiała. :)) była już wtedy czymś osłuchanym. dla mnie i Jestema - odkryciem zupełnie innego, nowego stylu satyry, humoru abstrakcyjnego, lekkiego, absurdalnego. dzięki, Wieś, za wierne, wytrwałe czytanie. :))

|

Szarotka,

dla mnie M. Zembaty to nie powtarzalny głos, audycji nie pamiętam :(((

|

Magdala,

byłaś maleńką dziewczynką :)) Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy, po zatrzymaniu przez cenzurę przekształcony w Ilustrowany Magazyn Autorów, był oddechem wśród siermięgi ówczesnego humoru "po linii". Wieśkowe: 60 minut na godzinę stanowiło kontynuację tamtych programów kabaretowych, satyrycznych. :)) dzięki, Szarotko. a Zembaty powalał głosem i tekstami piosenek. :D zwłaszcza prosektoryjnymi. :)

|

ezo**,

ja też nie pamiętam tej audycji. szkoda...

|

Magdala,

Ezo, Ty pamiętasz co innego, ściskam Cię najserdeczniej.

|

milena,

gdzie te czasy, swoją drogą, jaki człowiek jest już wiekowy, skoro to pamięta (o sobie !!!) :))))))

|

Magdala,

jaki tam wiekowy??? (o sobie :D!!!) za to jakie fantastyczne wspomnienia, świetne korzenie estetyczne, nazwałabym to - wyrafinowanym, uprzywilejowanym genotypem humoru czystego :))))))) dzięki, Miluś.

|

Dal,

Mi osobiście i nierozłącznie od czasów studiów towarzyszy w wykonaniu Maćka Zębatego utworów Leonarda Cohena. Ten męski chropowaty głos uwielbiam!!! Buźka!!!

|

Magdala,

miałam okazję być na jednym z pierwszych koncertów tych piosenek. niezapomniane wrażenie. to prawda. dzięki, Dal.

|

Dal,

utwory*

|

Magdala,

wtedy to były... ballady przy gitarze akustycznej. niech będzie: utwory :) :*

|

Dal,

Słusznie - ballady i gitara jak najbardziej :))) Mam płytę winylową, idę posłuchać jak za "starych, dobrych czasów":)))

|

Magdala,

smacznego, Dalko, dzięki! :*

|

Drwal,

Świetny tekst napisany prostym niebanalnym językiem. Bardziej raduje niż śmieszy dystansem do nostalgii młodości i liczebności kości kręgosłupa. Owładnęła mną na tyle, oryginalna atmosferka nekrologowego wspomnienia o Zembatym, że kontynuując polemicznie zaznaczę ;.. Stuprocentowe demaskacyjne porozumienie z mężczyzną nie jest możliwe w związku. W moim przypadku jest również nie do pomyślenia, ale to głównie z braku takiego związku, a nie braku porozumienia. ( widzisz jak mną zakręciłaś) Tekst bomba

|

Magdala,

:)))))))) POLEMIKA BOMBA! :))))))))) dzięki, Drwalu, buziaki serdeczne.

|

Drwal,

i w taki oto sposób autor daje delikatnie znać "i po co ja to pisałam, by teraz na durne zaczepki odpowiadać ????..... po to, po to, bo tekst zaszczepił był nastrój i oczekuje

|

Magdala,

oczekuj a będzie Ci (po)dane :))))))) :* :*

|

Magdala,

tylko się napisze :)

|

Drwal,

znaczy, jakiegoś podania oczekjuesz

|

Magdala,

polemiczność skłania do polemiki, żeby polemiczyć trza przytoczyć. działa, argumenty, armaty. pozwolisz przytoczę w kwestii demaskacji. sie przytoczy sie napisze sie poda oczekującemu. a to nie Ty oczekujesz? TO PO CO JA SIĘ TAK WYSILAM???? ;/

|

Magdala,

z wdzięcznością - tak! :))

|

Istar Marzena Bruś,

zdolna bestio :)) :*

|

Magdala,

oj tam oj tam :))))))))) dzięki, Istar. :*

|

Robert Lis,

przeczytałem z przyjemnością. bezbłędna konstrukcja jeśli idzie o narrację - wciągająco i z refleksami :) pozdrawiam Mag ;>

|

Magdala,

...co Ty wiesz o... interpunkcji.... :)))))))) dzięki, że przeczytałeś i że wciągłeś się! ;)

|

Magdala,

i że z refleksami :))

|

Robert Lis,

poczuj the stream of consciousness, pisałem o narracji a nie o interpunkcji, która dla mnie nie istnieje kiedy jestem w transie ;> kobiety to jednak lubią wytykać :]

|

Magdala,

było o interpunkcji, Lisie. zmieniłeś. :P i nie gadaj do mnie po angielsku. bo nie pogadamy! to jednak lubią złośliwym facetom :)))))

|







:

 



| Privacy Policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept Terms of Use.


Contact with us

 

Report this item

 

You have to be logged in to use this feature. Please register