14:39
rozkładam chwile na przypadki
zapisuję każdy oddech
z utkwionym
wzrokiem za monitor
zapamiętuję obrazy czasu
nieposkładane gubią się w
kontekstach
tańczą w rytm niebieskookiego spojrzenia
20:01
tak
blisko do ciebie że aż za daleko
to nie ja mam trzy ulice dalej
zaprzeczam
sobie
na zasadzie komplementarności
odpływam z myślami wczorajszej
herbaty
23:03
obserwuję księżyc
zbliżenia i oddalenia
samotność przesypuję ziarenkami
piasku
zbierają wilgoć dnia
obojętną ciszą układam pasjans
cudów
01:55
piszę nocą jest spętana mną
leży obok a ja
bezwypadkowo
odcieniami szarości stroję każdy wers
04:23
patrzę nie
widząc nic prócz emocjonalnych upadków
szept niczym krzyk kłuje każdym
tyknięciem
najlepiej zamykać pocałunkiem
milczenie jest cudem tylko gdzie
te usta
To musi być niebotyczne zauroczenie :)
report
między ciszą, a ciszą sprawy się kołyszą :)
report
bardzo ciekawie zapisane :)
report
najlepiej zamykać pocałunkiem/ milczenie jest cudem tylko gdzie/ te usta/ Bardzo ciekawy wiersz:)
report
o!! w takim wydaniu jeszcze cie Boski nie widzialam...:)))
report
06.03 zaczyna się pustka dnia, pełna emocji nic nie znaczących... ;-)))
report
Tadeuszu, szukam wiersza, od ktorego zaczelam Ciebie czytac...Nie pomozesz mi? "nie mów do mnie będzie dobrze pomyśl czasem słowa gnają na łeb na szyję wiem kiedyś stąd odlecę"
report
0:34
report