9 october 2011

poetry

bosski_diabel
bosski_diabel

W międzyczasie

14:39
rozkładam chwile na przypadki
zapisuję każdy oddech
z utkwionym
wzrokiem za monitor
zapamiętuję obrazy czasu
nieposkładane gubią się w
kontekstach
tańczą w rytm niebieskookiego spojrzenia

20:01
tak
blisko do ciebie że aż za daleko
to nie ja mam trzy ulice dalej
zaprzeczam
sobie
na zasadzie komplementarności
odpływam z myślami wczorajszej
herbaty

23:03
obserwuję księżyc
zbliżenia i oddalenia
samotność przesypuję ziarenkami
piasku
zbierają wilgoć dnia
obojętną ciszą układam pasjans
cudów

01:55
piszę nocą jest spętana mną
leży obok a ja
bezwypadkowo
odcieniami szarości stroję każdy wers

04:23
patrzę nie
widząc nic prócz emocjonalnych upadków
szept niczym krzyk kłuje każdym
tyknięciem
najlepiej zamykać pocałunkiem
milczenie jest cudem tylko gdzie
te usta

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 october 2011 at 11:45

To musi być niebotyczne zauroczenie :)

report

LadyC
9 october 2011 at 20:03

między ciszą, a ciszą sprawy się kołyszą :)

report

Darek i Mania
9 october 2011 at 20:11

bardzo ciekawie zapisane :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
9 october 2011 at 20:18

najlepiej zamykać pocałunkiem/ milczenie jest cudem tylko gdzie/ te usta/ Bardzo ciekawy wiersz:)

report

Szel
10 october 2011 at 00:45

o!! w takim wydaniu jeszcze cie Boski nie widzialam...:)))

report

Ame
11 october 2011 at 19:05

06.03 zaczyna się pustka dnia, pełna emocji nic nie znaczących... ;-)))

report

Eva T.
2 february 2018 at 00:32

Tadeuszu, szukam wiersza, od ktorego zaczelam Ciebie czytac...Nie pomozesz mi? "nie mów do mnie będzie dobrze pomyśl czasem słowa gnają na łeb na szyję wiem kiedyś stąd odlecę"

report

Eva T.
2 february 2018 at 00:34

0:34

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register