5 october 2011

poetry

bosski_diabel
bosski_diabel

Ty to ty...

tej ze snu nie mogę sobie przypomnieć
miała twoje oczy chodziliśmy po Rynku warszawskim
szukaliśmy złota na Złotej w Łazienkach
wzdychaliśmy do liści zżółkłych ze zmartwienia

cisza nocna na Plantach pachnie kasztanem
już nie pamiętam ale to były Sukiennice
w prezencie dostałem od ciebie szelest wiatru
i balonika ze wstążką z mikołajową buźką

wypatruję świtu nad miastem
w rytm stukającego pociągu relacji ode mnie do ciebie
zielona herbata sparzyła mi język gdy łykałam ten sen

w pośpiechu zgubiłem klucz od domofonu na Ewangielickiej
nic się nie zmieniło nie dorosłem we śnie wciąż zaciskam dłonie
na klamce dziś pierwsze przymrozki nad ranem

Z cyklu: Każdy wiersz ma twoje imię.

Szel
5 october 2011 at 18:54

badz konsekwentny Boski..'łykałeś ten sen'__cieplutko:)))

report

Ame
5 october 2011 at 20:12

;-))) " pociąg relacji ode mnie do ciebie " zatrzymam na jakiś czas...;-))) bardzo eteryczny wiersz...

report

An - Anna Awsiukiewicz
5 october 2011 at 20:17

Bardzo mi się podoba:)

report

Darek i Mania
5 october 2011 at 20:23

domfonu czy domofonu ?

report

bosski_diabel
5 october 2011 at 23:05

Darku ;( zwykła lierówka i trudna do wyłpania:) Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję i pozdrawiam pięknie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register