lato zamyka się w kasztanach ja w tobie
rudy wieczór już rozebrany kołysze się na suficie
cykady stroją skrzypce ostatnie promienie
na dnie filiżanki układają się do snu
pod koniec dnia dmuchawce gubią
czapki ja tracę wewnętrzny rezonans
noc za oknem ma hebanowe policzki
wypełnione gwiazdami
jak zawsze zawieszam wzrok na twoim niebie
zwiewam nad ranem razem z księżycem
czas najbardziej rdzewieje od łez
ja od jesiennej wilgoci i samotnych ranków
Z cyklu: Każdy
wiersz ma twoje imię.
kasztany sa takie takie pospolite..dobranoc Panie
report
"lato zamyka się w kasztanach ja w tobie "- strasznie się podoba...aż chciałoby się pożyczyć dla własnego tekstu. bosski, mogę?;-))
report
Witaj, bosski :) miło Cię znów zobaczyć
report
Cóż, ta jesień robi z ludźmi?:)....
report
lunatyczny, odrealniony jak ze snu... ;-)))
report
Wszystkim pięknie dziękuję za skomentaowani i tym którzy wiersz przeczytali. Pozdrowienia zastawiam.
report