Inną być

rozciągnięty sweter i dla gości
tylko herbata
poetessa nie bywa przykładną żoną
ani kochanką na skinienie

nie dogonisz jej rozbieganych myśli –
dalekie od przyziemia
raz lewitują w maju nad saską kępą
innym razem biegają za wzgardzoną małgośką

by w końcu chyłkiem odjechać
w cygańskich taborach na bananowe wyspy

w kawiarnianym dymie samotna
wśród trzeźwo myślących
na serwetkach zapisuje –
niezwykłą zwyczajność

Wieśniak M
8 december 2011 at 17:10

poetessa:))))))

report

Kajus
8 december 2011 at 17:11

kocham ... rozwleczone swetry :))) pozdr. K

report

Michał
8 december 2011 at 17:18

przesadzone - nie , wcale nie takie są "petessy" - za jaskrawo, sztucznie: "dalekie od przyziemia".... (znaczy nieuziemione są?) - dobrego dnia;)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
8 december 2011 at 18:04

Nie są takie? Ta akurat taka była :-) Sztucznie? A może jeszcze patetycznie? :-) :-) Czy wiesz Michale, że można ośmieszyć każdy wiersz? Postaram się Ci to udowodnić :-) Pozdrawiam :-)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 december 2011 at 18:10

cóż, bywało u Ciebie lepiej. poczekam na następny :)

report

Bogna Kurpiel
8 december 2011 at 18:59

Jaka lekkość pióra, znać doskonały warsztat zresztą nagrodzony. A treść - trafiona w dziesiątkę, mogę jedynie utożsamiać się z peelką i zgadza się - jestem daleka od przyziemia (biorę to określenie, prawie rodem z Tolkiena)):))) Jeszcze dodam, że przypalam sukcesywnie obiady - ale nikt się jeszcze nie otruł - ostatecznie węgiel nie szkodzi;))) Dobrego:))

report

budleja
8 december 2011 at 19:00

znam osobiście podobne do Twojej poetessy romantyczne, wrażliwe kosmitki rozbiegane, nie dbające o ciuchy czy inne przyziemne dla nich wartości, żyjące w innym świecie, podoba mi się duchowe odzwierciedlenie postaci, pozdrawiam.

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
8 december 2011 at 19:10

Wieśniaczek, Kajus, kasiaballou, Dal, budleja: Dziękuję bardzo za komentarze i punkciki. Rozumiem, że nie wszystkim musi się podobać, ale ja lubię ten wiersz :-) Tak samo jak i artystkę, która mnie zainspirowała do napisania tegoż :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
9 december 2011 at 18:02

Mnie się podoba. Lubię sweterki...:)) Ciekawa obserwacja, chociaż oczywiście bywa różnie. Tak to uchwyciłaś. I dobrze.

report

Janusz Opyrchał
9 december 2011 at 18:06

Bywają takie poetessy, sam znam parę. Lewitują nad Kanoniczą, Grodzką i Plantami... Pozdrawiam

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
9 december 2011 at 18:25

Dziękuję Januszku i pozdrawiam :-)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
9 december 2011 at 18:12

To oczywiście o naszej jedynej w swoim rodzaju, wspaniałej poetce - tekściarce. Zazwyczaj nie lubię tłumaczyć swoich wierszy, ale może niektórzy młodzieńcy nie "złapali bluesa" :-) Dziękuję Małgosiu :-)

report

Magdala
9 december 2011 at 18:50

dokleiłam się z Poetką. ściskam serdecznie Poetkę bosonogą :)))) jak się cieszę na ten wiersz :))))

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
9 december 2011 at 19:24

Sprawiłaś mi ogromną radość :-) :-)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
9 december 2011 at 19:26

Orest - dzięki serdeczne! Warto ją kochać, bo jest za co... Cieszę się, że i Ty tak uważasz :-) Pozdrawiam :-)

report

ike
11 december 2011 at 12:28

miałaś na imię, wiem to, agnieszka, ale agnieszka już tu nie mieszka, została tylko liryczna steczka, w cieniu księżyca w blasku słoneczka ; hej, bosonóżko :)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
11 december 2011 at 12:39

adfui - dziękuję bardzo! Twoja obecność pod tym wierszem jest dla mnie bezcenna :-) Przy okazji dziękuję za sugestię pod innym moim tekstem. Wywaliłam "skutkuje":-) Pozdrawiam cieplutko :-)

report

lajana
11 december 2011 at 16:30

Bardzo się wzruszyłam! Majową Saską Kępą przeszłam w myślach Dąbrowiecką i dalej zaglądając w okna kafejkom. I ta myśl, czym jest życie, jeśli odczuwa się mocniej i wierszem... Dziękuję za wzruszenia. Pozdrawiam serdecznie!

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
11 december 2011 at 17:28

Dzięki wielkie za wzruszenie i komentarz! Zawsze podejrzewałam, że i Ty cenisz Osiecką, bo przecież też piszesz piosenki :-) Miłego wieczoru!

report

Tomek i Agatka
12 december 2011 at 20:48

Umieszczałam komentarz, jakiś chochlik działa -widocznie mnie wylogowało. Bosonóżko, wspaniały wiersz! Brawo za poetessę! Ujmuje, dotyka, wiele tu smutku. A ja kocham w ludziach, tę ich niezwykłą zwyczajność, żeby tylko nam takich nie zabrakło. Pozdrawiam cieplutko! Buziaki :))))

report

kamyczek (Chinita)
14 december 2011 at 10:59

Poetessa, to takie poetyckie! Powtórzę za poprzedniczkami: to piękny wiersz, piękny w swojej prostocie, bosonóżko! Zostawiam buziaki i punkt!

report

Teresa Tomys
12 january 2012 at 19:28

ach, te zapiski na serwetkach! Ile to ich mamy poutykanych w różnych miejscach. Podoba mi się. Pozdr.

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 january 2012 at 13:47

Chinita, Teresa, Xymo - dzięki! :-)

report

.
27 may 2013 at 19:26

warto byś wolnym :) ciekawie i to bardzo

report

alt art
27 may 2013 at 19:28

taką samą..

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
27 may 2013 at 19:30

Marcelu - dzięki za odgrzebanie starego wierszydła :)))

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
27 may 2013 at 19:33

Alciku - buźka dla Ciebie :)))

report

alt art
27 may 2013 at 19:33

cii, bo patrzą..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register