|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (165) Prose (9) Diary (6)
Postcards (2) Handmade (1) About me Friends (88) Collections (1) | |
przed bramą zawsze były pierniczki z lukrem
i wiatraczki w pstrokatych barwach. wszystkie
napotkane ciotki też wyglądały jak lukrowane,
a gwar dookoła brzmiał niczym niezgrana orkiestra.
chłopięcym głosom nawołującym do kupna
czarno-białych karteczek z życzeniami spokoju
wtórowały wesołe trąbienia, wystrzały
kapiszonów i dudnienie dzwonów.
czerwone, zziębnięte ręce sprzedających
pchały się przed oczy śmiesznych pań
ubranych w dostojne płaszcze z sierści
różnorakiej i fikuśne kapelusze.
czasem kwiaty miały zwisające brody
a na kamiennych tablicach zalegał śnieg.
warto było go odgarnąć, aby zapalić migoczące
światełka, na które czekają tylko dzieci.
/ z cyklu: w oczach dzieci /
Uchwycony przemijający świat widziany oczami dziecka, jeszcze ufnymi, nie znającymi bólu związanego z rozstaniem. Piękny wiersz Boseńko:)
report
mnie zawsze fascynowała "pańska skórka" :) kwiaty ze zwisającymi brodami - mistrzowskie :) a do zmiany wytypowałabym jedynie usuniecie "te" przed "migoczące".
report
Dziękuję dziewczyny. Zawsze słucham mądrych rad i chociaż wierszyk dosyć leciwy - wyrzucam "te". Pozdrawiam:-)
report
zwróć, proszę uwagę, w 2. części. jeśli zmienisz szyk: wesołe trąbienie, wystrzały kapiszonów i dudnienie dzwonów--wtórowały-- chłopięcym...; pomyśl ? ;/// nawołujący- jakoś ciągle z muezzinem się kojarzy :); zachęcający? /// sierść- fajne, bo i sierściuchy, ale czy płaszcze z sierści ? :) ładne; hey
report
Dziękuję za odwiedzinki i cenne sugestie, ale nich zostanie tak jak jest :-) Płaszcze z sierści - jako dziecko tak to właśnie widziałam :-) :-) Dobrego i jeszcze raz dzięki!
report
nie sądzę, by mogło zostać : wtórowały :) ale jak musi :) eh, ja się nie czepiam :)
report
weise – „nawołującym” jest tutaj najbardziej odpowiednie, bo okrzyki: chorągiewki, chorągiewki słychać było już z daleka. Nawet na sąsiednich ulicach :-) Podobnie jak nawoływanie muezina…
report
pożółkła fotografia:)))
report
Płaszcze z sierści to futra, ech ci mężczyźni....:)))
report
Wieśniaczku - chyba są jeszcze takie miejsca... Jednak w moim rodzinnym mieście już trochę inaczej to wygląda. Np. chorągiewek już nie sprzedają :-) Dziękuję i pozdrawiam cieplutko!
report
nie ma już tego świata, przynajmniej ja go nie widzę. Dla mnie to przeszłość z czasów szczęśliwej naiwności:))))
report
No i popatrz Boonóżko, zagraliśmy unisono. :) Wieczór zadusznego "jarmarku", który opisujesz to czysta magia dla dzieciaków. Przepraszam, ze dopiero teraz, ale nie miałem dostępu do kompa. ;)
report
Dziękuję Stefanku! Mnie też nie było, dopiero teraz czytam :-) Buziak z lukrem :-)
report
Znam ten wiersz i ponownie się nim zachwycam. Pięknie Bosonoga! Buźka :-)
report
Dziękuję Chinito :-) Buziak!
report
ładny obraz pełny uchwyceń ulotnych i tego co widza dzieci -magi :)
report
Dzięki za odgrzebanie starego wierszydła :)))
report