|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
w Krakowie jesień już szeleści
chmurami liści w ciepłych paltach
dłońmi w kieszeniach stukiem butów
zrywa do lotu rój gołębi
odbity słońcem w chłodnych dachach
jesieni kostkę starych bruków
milknące nuty dawnych pieśni
zasnuwa cieniem drzew na plantach
wiatrem wywiewa skądś z zaułków
w Krakowie jesień już przemyka
w cichych podeszwach sukiennika
rysuje miasta szkic w ołówku
Dla Leszka56 za czarnobiałą
zabawę ze zdjęciami. ;)
o Krakowie można i można
report
Ano można i można, Basieńko. ;))) Buziaki, Krakowianko. :)
report
ech, ten Kraków zaczarowany :) chyba w końcu przyjadę, żeby to sprawdzić :) Pozdrawiam, Miladoro
report
Nie miałabym nic przeciwko temu, Aniu. ;))) Przyjeżdżaj. :*)
report
Przyjadę, słowo :)
report
Wystarczy uprzedzić, kiedy, i podam Ci namiary na siebie, Aniu. ;) Szalonka z końcem listopada będzie miała recital - przesunięto jej termin. :) Zawiadomimy Trumle na czas. :)
report
dziękuję :) umowa stoi, na Szalonkę :)
report
chmury liści w ciepłych paltach.....wspaniale opisujesz jesienny Kraków:)
report
Dziękuję, Br. ;) Powinnam chyba reklamówki pisać jakieś dla turystów. :)))
report
ależ Milu, potrafisz rozpoetycznić się o jesieni, z przyjemnością przeczytałam
report
A ja z przyjemnością witam Cię w Krakowie, Kwiatku. :))) :*)
report
kilka razy w życiu przytrafiło mi się być w Krakowie, wiem że ma napewno swoje mroczniejsze cienie, jednak dla mnie będzie taki piękny jak opisałaś :)
report
Może znowu kiedyś zawitasz, Sławku? ;) I pójdziemy pod rękę przez Planty do jakiejś kafejki? :*)))
report
ach miłe wspomnienia, ale ten czas szybki, tyle lat temu chodziłem plantami i spacery starym miastem, niby standart ale się pamięta całe życie :)) pewnie wybrać by się póki chodzę samodzielnie :)) zobaczymy
report
Zapraszam, nocleg zapewniam, butelkę wina też. :))) A spacer pod rękę masz jak w banku. ;) Nawet staroświeckiego walca Ci zagram, Sławku. :)))
report
aż tak nie muszę:))) wystarczy dzień, mam 150 km, może na sobotę jeszcze resztki jesieni słonecznej zaliczyć w Krakowie :)
report
Co Ty - po butelce wina nie odeślę Cię do domu, żebyś nie zabłądził. :)))
report
Kraków noszę w sercu od lat :) piękna nutka dla Leszka, Miluniu :)
report
Pewnego dnia się doczekam, że zawitasz ze swoimi Dziewczynami, Iskierko. ;))) :*)
report
poczekaj....poczekaj, idę sprawdzić pociągi ;)))))))
report
Wsiądź do pociągu byle jakiego, ale z kamykiem w kieszeni. :))))
report
ale z tymi gołębiami to porządek ostateczny trzeba zrobić, Endlösung, miasto ma być bezpieczne :) hej
report
Nie ma mowy, Wieseczku. :))) Gołębie to folklor lokalny i na gołębiach Kraków zbudowany. :)))
report
myślałem że na smokach :( nie ma kresu rozczarowań :(
report
Na smokach też, ale to gołębie chciałeś wybić, a nie smoki, więc zaprotestowałam z miejsca. :))) Smoki są pod ochroną i tak. :)))
report
a teraz dopiero zrozumiałem istotę i pojąłem podstępna naturę : wszystkich zatruć miazmatem rymowanek -powtarzanek, dla niepoznaki nazywanych- villanellami; ha !
report
znow mi sie marzy hotel "U Floriana" na Czerwonym Pradku:))))
report
A skąd wiesz, Bazylek, może kiedyś znowu będziesz? ;) Ja sobie wtedy rezerwuję randkę na Kazimierzu. :)))
report
Kocham Kraków i jego gołębie :-) Przeczytałam i zobaczyłam! Buziak!
report
No, Boseńka - jakiś zlot trzeba by było zrobić. Buziak :*)))
report