27 september 2011

poetry

Miladora
Miladora

samba-blues na noc i kobietę

w uliczce kamiennej stukają pantofle
życia rytm łoskot drzwi cisza ścian
ktoś wraca nie wraca odchodzi na dobre
echo łka okna trzask w skrzypie bram
 
                                    twardy bruk światła lamp grymas ust
                                    samba często tak się kończy byle jak
                                    wszystko przelatuje niczym szczur
                                    lustro tylko kłamie pustką
                                    że coś trwa
 
za drzwiami wciąż pokój taki sam jak zawsze
zbiera kurz pająk tuż w kącie sieć
w obrazach milczenie na palcach już kastet
wbija gwóźdź i brak snu każe znieść
 
                                     oczach łzy zegar śpi drżenie ust
                                     samba często tak się kończy byle jak
                                     to już nie jest taniec tylko blues
                                     i złudzenie że coś nadal
                                     mogło trwać

laura bran
27 september 2011 at 17:49

przelatuje niczym szczur / w lustrze tylko kłamie pustka / że coś trwa - ?

report

Miladora
27 september 2011 at 19:48

Zmieniam szyk, żeby było wyraźniej, że to "wszystko przelatuje", a nie samba przelatuje. ;) Dzięki za zwrócenie uwagi na ten szczegół, bo tak to odebrałam. ;) Buziaki, Laurowa Dziewczyno. :*)))

report

Wieśniak M
27 september 2011 at 19:09

...W dłoniach kastaniety/ wybijają ze snu skuteczne -niestety/kręcę się przytupuję zaganiam pająkowi muchę/Pająk nie tupie- może jakieś głuche?;)

report

Miladora
27 september 2011 at 19:51

Ano, nie tupie. ;) Cisza tupie w głowie. :( Buziak, Wieśniaczku. :*)

report

Natali
27 september 2011 at 19:36

energicznie i zdecydowanie - jak to w sambie :)

report

Miladora
27 september 2011 at 19:52

Życie też jest czasem cholernie zdecydowane. ;) Buziak, Natali - dzięki. :*)

report

Withkacy
27 september 2011 at 20:57

:)

report

Miladora
27 september 2011 at 21:13

Zaczęłam kolekcjonować Twoje uśmiechy, Wit. ;))) Masz buziaka. :*)

report

May
27 september 2011 at 22:05

ładne

report

Miladora
27 september 2011 at 22:48

Dziękuję, Królu - na razie bez buziaka, bo jeszcze się nie znamy właściwie. :)))

report

. .
27 september 2011 at 23:08

a ja se ranking robie własnie i tak: groniec błaszczyk jamróz rybotycka, ale ona przeciąga jest blues:) bo na sambie sie nie znam

report

Miladora
27 september 2011 at 23:14

Ja się znam tylko tyle, że ze mną parę razy życie taką sambę zatańczyło, że mi w pięty poszło - ale nie na szczęście w relacjach damsko-męskich. ;))) Prawdę mówiąc nadal jeszcze tańczy ze mną - może wytrzymam do grand finale? ;))) Buziak, Śtamko. :*)

report

Jarosław Jabrzemski
27 september 2011 at 23:16

Stedowe bajdurzenie. Buziak

report

Miladora
27 september 2011 at 23:18

Prawdę mówiąc nie wiem, co to jest "stedowe bajdurzenie, JJ. ;))) Ale zaraz sprawdzę. Poczekasz chwilę? ;)

report

Miladora
27 september 2011 at 23:26

Kurka wodna, ale ja niedouczona jestem. :((( Nie skojarzyłam. :( Wracam do podstawówki. ;) Cholerka, skoro on sobie mógł bajdurzyć, to ja niechcący chyba też mogę od czasu do czasu? :( Ale i tak masz buziaka, bo się tu prosto z tych zasieków przywlokłeś. :)))

report

. .
27 september 2011 at 23:21

Edziowe chyba:) Cóś w tym jest:) Bo nie jesteś ckliwa, a czule jest, to niby po męsku trochę:)

report

Jarosław Jabrzemski
27 september 2011 at 23:25

Śledziowe. Piłem z nim podstołeczną w "Poziomce" przy Miodowej.

report

Miladora
27 september 2011 at 23:29

O jasny gwint!!! A gdzie ja wtedy byłam?! Przecież mieszkałam niedaleko na Placu Bawół. :( Hihi, ale za to znałam wszystkie meliny w pobliżu. :)))

report

Jarosław Jabrzemski
27 september 2011 at 23:34

Miodowa w Warszawie, Miluś. Przy Krakowskim, ale tylko Przedmieściu. :)

report

Miladora
27 september 2011 at 23:37

No to wychodzi na to, że jednak po innych knajpach się włóczyliśmy, JJ. :)))))

report

. .
27 september 2011 at 23:25

o, sorry że się wtrancam:) tak sie jakos napisało

report

Miladora
27 september 2011 at 23:31

Się nie martw, Aśtamku. :))) Wtrancaj sie. ;)

report

Michał
27 september 2011 at 23:33

"stedowe" czy nie "stedowe", ale fajnie się może "zeslamować" - przemiłego wieczoru Mila;)

report

Jarosław Jabrzemski
27 september 2011 at 23:36

Z Tobą, to i zeszlamować się mogę.

report

Miladora
27 september 2011 at 23:38

Tygrysku, jak miło. :))) Buziaki wieczorne. :)

report

Michał
27 september 2011 at 23:42

ech, no, "niech no tylko zakwitną pierwsze śniegi"... będę i może czasu wystarczy na "szybki szlam"? Mila, oczywiste - za buziaki wieczorne wielkie dzięki:)

report

Miladora
27 september 2011 at 23:46

:))) Bądź...

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
28 september 2011 at 12:34

Powinno się Ciebie śpiewać! Pejzaże z muzyką, pająkiem w tle, uśmiechem przez łzy...! (tęsknię:()

report

Miladora
28 september 2011 at 12:52

Ja poczekam, Nickuniu, cierpliwie. ;) Buziaki masz i trzymaj się mocno. :**)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register