19 september 2011

poetry

Miladora
Miladora

villanella rozwichrzona

nostalgicznie żółkną liście już na drzewach
i w banalny sposób jesień się zaczyna
ptaki milkną wokół wiatr zaczyna śpiewać
 
rankiem szron na trawie obraz lata zmienia
na jesienną pastel w brązach i karminach
liście usychają i spadają z drzewa
 
ulatują ptaki w szary bezkres nieba
tylko mgły się snują po górach dolinach
jesień barwą liści swój otwiera sezam
 
zamienia kolory w płomienie na brzegach
wiatr ciągłą melodią w kokardy je spina
szelestem na wietrze zaczynają śpiewać
 
zasypują ptakom okruszyny chleba
spod pożółkłej trawy wyziera już glina
do dziobów zgłodniałych cicho stuka bieda
 
ku zmarzniętej bieli nieuchronnie zmierza
szepcząc ulatujcie bo zbliża się zima
nostalgicznie jesień znów odarła drzewa
w bezlistnych gałęziach wiatr już tylko śpiewa

Miladora
19 september 2011 at 02:07

"Rozwichrzona" znaczy, że nie jest w pełni klasyczna - nie zachowałam reguły powtarzalności pierwszego i trzeciego wersu pierwszej zwrotki. To tak gwoli wyjaśnień, ale dam tę samą villanellę także w formie klasycznej. :)

report

ike
19 september 2011 at 02:09

dziwactwa są zaraźliwe :)

report

Miladora
19 september 2011 at 02:11

I Bogu dzięki. :))) Dziwactwa sprawiają, że świat jest barwny, ciekawy i nie umiera się z nudów. :)))

report

ike
19 september 2011 at 02:12

sam ułożę villanellę bardzo śpiewną, przez niedziellę nie dam rady. mam za wielle na łbie; wszystkim się podziellę och, Miladoro, mój anielle; sam ułożę villanellę, zagra ze mną Pulcinella, miast kancony- villanella bene, cara, bene, bella affascinante* mia stella o mia cara Miladella, mia ragazza dolce bella /// ładnie ? rokuję ?

report

Miladora
19 september 2011 at 02:16

Bardzo ładnie rokujesz. :)))

report

Miladora
19 september 2011 at 02:17

A raczej rapujesz. :)))

report

. .
19 september 2011 at 02:24

heh, krzepiące, że jubilerstwo trwa:)

report

Miladora
19 september 2011 at 02:26

Pewnie, że trwa. :))) Jak to dobrze, że przyszłaś w roli wsparcia - teraz możemy się okopać. :)))

report

Wieśniak M
19 september 2011 at 09:31

Listonosz smutny pustą torbę dzwiga/ skończyło się lato a do zimy jeszcze/ może liści nawrzuca co się będzie migał/ ja przeczytam wszystkie..a potem wam streszczę;)

report

Miladora
19 september 2011 at 11:51

Przeczytaj wszystkie liście, Wu. ;) I streść w wierszach. :) Dzięki i buziaczek kolorowy. :)

report

Withkacy
19 september 2011 at 11:53

pewnie bluesa ;) wiatr se śpiewa

report

Miladora
19 september 2011 at 11:56

Dla mnie wszystko śpiewa bluesa, Wit, a zapewne Tobie wszystko gra na Katarzynce. :))) Buźka w samo południe. :)

report

Withkacy
19 september 2011 at 12:12

na katarynce, też gram bluesa :) bo inaczej jak tu żyć ? ;)

report

Miladora
19 september 2011 at 12:35

Racja - nie da się żyć. :))) Do licha - blues na katarynce, to mógłby być dobry pomysł. :))) No to kto go pisze, Wit? ;)

report

Withkacy
19 september 2011 at 12:37

Jak to kto? Ty piszesz, ja wygram i zaśpiewam dla Ciebie :))

report

Miladora
19 september 2011 at 12:43

To całkiem niezła propozycja, Wit. :))) Mogę Ci akompaniować na starym pianinie - mam taki relikt, 130 lat sobie już liczy. ;) No to umowa stoi. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register