16 september 2011

poetry

Miladora
Miladora

smutas-valse

Dla Bazyliszka za nocną rozmowę i inspirację. ;)


kręcę korbką jak zawsze od lat
katarynka jękliwie zawodzi
nie
to trybik znów trafił mi szlag
ale co tam
tańczącym nie szkodzi
nadal depczą po stopach nie w rytm
trybik zgrzyta wpadając w dysonans
mnie
ten walczyk po nocach się śni
i tak głośno że budzi się żona
 
kręcę korbką jak zawsze bo cóż
ludzie kręcić się lubią bez targów
tak
niech kręcą się kręcą a nuż
coś obudzi ich z tego letargu
i
po rozum do głowy na czas
pójdą zanim ich życie ogłupi  
tak więc
kręcę na owe trois pas
żeby ludzie przestali się smucić
 
katarynka zawodzi ja też
do księżyca wystawiam oblicze
korbka zgrzyta
znów coś tam jest źle
tryb się zaciął jak brzytwą policzek
podśpiewuję pod nosem by w ton
odpowiedni wpaść do tej melodii
pary tańczą
nie wiedzą że ktoś
kręcąc korbką wraz z nimi
odchodzi
 
 
 
walczyk Wieśniaczka (skopiowany z komentarza)
 
milknie wreszcie katarynki żal
jeszcze małpka tańczy z rozpędu
echem walczyk odbija się w dal
wciąż tak gorzki, tak pełen lamentu
już rozchodzą się ludzie, no cóż
i gołębie... nie bądźmy wszak smutni
wiem, że znów gdzieś orkiestra gra tusz
o!
a na ławce ktoś gra nam na lutni

Miladora
16 september 2011 at 06:10

A niech mnie - poprawiłam wierszyk i gdzieś komentarze wcięło - i Wiesego i mój. :((( Niby są w liczbie komentarzy, a ja ich nie widzę, buuuu... Wiese kochany - poprawiłam, bo mi dałeś kopa myślowego. :))) Miałeś rację - tak jest lepiej. :) Buziaki. :)

report

ike
16 september 2011 at 06:16

jam ci zawinił, poprawiałem błąda; to tylko konkluzja: une petite valse brillante, jak cholera :) aaaa, jestem małe "w"

report

Miladora
16 september 2011 at 06:20

Dla mnie jesteś duże "W" i już. :)))

report

Wieśniak M
16 september 2011 at 08:18

milknie wreszcie katarynki żal/ jeszcze małpka tańczy z rozpędu/ echem walczyk odbija się w dal/wciąż tak gorzki, tak pełen lamentu/ już rozchodzą się ludzie no cóż/ i gołębie ....nie bądzmy wszak smutni/wiem że znów gdzieś orkiestra gra tusz/ o!, a na ławce ktoś gra nam na lutni:)

report

Miladora
16 september 2011 at 13:05

Jaki ładny wiersz Ci wyszedł, Wu. :))) Czy mogę go zamieścić pod moim? Buziaki z podziękowaniami, Wieśniaczku kochany. :)

report

Wieśniak M
16 september 2011 at 13:48

jeżeli uznasz że godzien:))))( taka okazja nie zdarza się codzień:)))

report

Miladora
16 september 2011 at 13:53

Pewnie że miejsca na podium jest godzien/ i niech to widzi każdy przechodzień. :)))

report

An - Anna Awsiukiewicz
16 september 2011 at 09:27

Podoba mi się ten kręciołek:)

report

Miladora
16 september 2011 at 13:05

Dzięki, Aneczko - tak mi się w nocy nakręcił w rozmowie z Bazylkiem. Buziak i dobrego. :)))

report

Withkacy
16 september 2011 at 09:40

katarynka to moja słabość, szczęściarz ten Bazyliszek :)

report

Miladora
16 september 2011 at 13:07

No już dobrze, Wit - posyłam Ci zdjęcie kataryniarza na pociechę. :))) A może znowu coś nakręcę, kto wie... ;) Buziak. :)

report

dodatek111
16 september 2011 at 10:23

:)

report

Miladora
16 september 2011 at 13:08

Jeżeli się uśmiechasz, Dod, to znaczy, że nie nadepnęłam Ci na palce. :))) Buźka i dzięki. :)

report

Istar
16 september 2011 at 13:10

nic nie napiszę, pękłam ;)

report

Miladora
16 september 2011 at 13:40

Już Cię sklejam, Istarko - super glutkiem chcesz? :))) Czy buziaki wystarczą? :)

report

Istar
16 september 2011 at 13:46

jeśli pytasz czym, tego co wierszem wyraża uczucia, to może lepiej użyj do sklejenia gumy do żucia ;))) niech będzie ...:)

report

Miladora
16 september 2011 at 13:55

Skleję Cię miodem i pyłkiem kwiatowym - tak będzie super lirycznie, Istuś. :)))

report

Istar
17 september 2011 at 12:27

nie wiem czy można skleić pęknięte z zazdrości ;)

report

Wieśniak M
17 september 2011 at 12:29

ach można Istar, trzeba użyć miłości....;€

report

laura bran
16 september 2011 at 13:50

:) ech ... potrafisz zakręcić słowami tak, że człowiekowi w duszy gra i gra :)) pięknie, i piękne dzięki za te chwile z Twoimi wierszami :)) buź :*

report

Miladora
16 september 2011 at 13:58

Laurko - Bazylek mnie w nocy nakręcił jak katarynkę i ciągle gram - nawet sobie pośpiewaliśmy i powyliśmy wspólnie w komunikatorze - trumle się z miejsca obudziły i przylazły o świcie. :))) Buziaki, Laurowa - kochana jesteś. Wieniec bym Ci założyła z bzu i snu. ;)

report

laura bran
16 september 2011 at 14:00

ooo!! to ja poproszę :))) dziś by się przydał :) ech

report

Miladora
16 september 2011 at 14:07

Do licha, Laurko, bo mnie Inspiracja zaczyna gryźć w palce, a Wena usiłuje wleźć na głowę. :)))

report

Wieśniak M
16 september 2011 at 16:33

Dziękuję Miladoro:))),jestem onieśmielony ale szczęśliwy.:)))buziaki:)

report

Miladora
16 september 2011 at 16:35

I tańczymy w duecie, Wu. :)))))

report

Bazyliszek
16 september 2011 at 22:50

po prostu jestescie kochani, nigdy nie marzylem, ze kleks, spowoduje pisanie, ot tak przez lzy, dziekuje Milu i temu co na wsi:))))jestescie po prostu jestescie, dzieki:))))

report

Darek i Mania
16 september 2011 at 23:00

i to jest to co bardzo lubię -spontaniczność i szc zerość -tańczą trumle z uśmiechem na ustach -melodyjnie w wierszach i ciepło w komentarzach :))

report

Miladora
16 september 2011 at 23:24

Bo Trumle są ciepłe i swojskie, Dareczku - warto z nimi tańczyć. :))) Buźka, drogi. :)

report

RENATA
17 september 2011 at 12:23

rodzinnie tu się zrobiło ...spontanicznie i przyjacielsko jedni drugich inspirują i oby tak dalej pozdrawiam

report

Miladora
17 september 2011 at 12:26

Bo Trumle w gruncie rzeczy są taką rodzinką, Renatko. :))) Dzięki za posłuchanie kataryniarza. Buziak na dobrą sobotę. :)

report

RENATA
17 september 2011 at 12:29

rodzina ma wspólne pasje przyciągają się ..pewnie każdy z nas to romantyk

report

Withkacy
17 september 2011 at 12:31

lepiej żeby się nie wydało :)))

report

Miladora
17 september 2011 at 12:32

:)))))

report

RENATA
17 september 2011 at 12:35

ohyda a jak się wyda ....założymy wspólne koło zwane spółką z.o.o

report

Wieśniak M
17 september 2011 at 12:40

Zajmiemy się tym co najlepiej znamy/ wszyscy wszak szewską bodaj pasję mamy/ i łatki przypniemy i wrzucimy okrętkę/ fastrygi na skórze/ by poszło im w piętkę;)))))

report

Miladora
17 september 2011 at 12:40

Zoo to już tu mamy, skoro się jakieś smoki panoszą bezkarnie. :))) I nie tylko smoki. :)

report

Miladora
17 september 2011 at 12:44

Wieśniak hoduje wierszyki/smok przy nim po prostu jest nikim/wciąż zszywa wersy okrętką/aż inni przy nim wymiękną. :)))

report

Wieśniak M
17 september 2011 at 12:44

A ktoś miał tu zmywać/ i nie poszedł wcale/ a piętrzy się w kuchni / stos garnków wspaniale/ bez ładu i składu lecz w sosie no...cóż/ ja zatem bo u mnie już kurz/spada z regału i prosi o ścierkę/ a potem to jeszcze wytrzepać psu derkę.....:)))))

report

Miladora
17 september 2011 at 12:57

Z Różyczką na spacer pójść w ciche alejki/więc lepiej zmykajmy kochany Wu Wielki. :)))

report

RENATA
17 september 2011 at 12:45

wpadłaś w rytm tworzenia wierszy o smokach i pewnie każdy z panów tutaj chciałby smokiem zostać

report

Miladora
17 september 2011 at 12:54

To nie ja, to Wiese jest takim smoczym prorokiem, więc się pobawiliśmy. :))) No i Bazyliszek też jest smokiem. ;)

report

RENATA
17 september 2011 at 12:56

hm a Ty taka sobie słodka Lukrecja jak najbardziej smaczna dla smoka

report

Miladora
17 september 2011 at 13:05

Na szczęście historycy zdementowali trucicielstwo Lukrecji, więc mam nadzieję, że nikomu nie zaszkodzę. :)))

report

RENATA
17 september 2011 at 13:09

co tam po tylu latach prawdą jest nigdy nie dowiemy się lecz każda kobieta ma w sobie kawałek lukrecji o kuszącym smaku

report

Miladora
17 september 2011 at 13:22

Prawdę utajniono, Renatko. Pewien badacz wiele lat życia poświęcił na obszerną monografię papieża Aleksandra VI i dowiódł, że świadomie dorobiono mu opinię rozpustnika, w czym nie było prawdy. Niestety, większość historyków zlekceważyła te fakty, Watykan także, i nie wiadomo właściwie dlaczego. Zresztą nie pierwszy raz w historii to się zdarzało... Klaudiuszowi też zepsuto opinię, chociaż był jednym z lepszych cesarzy rzymskich... Cóż, tak się historia czasem toczy... ;)

report

Rymiarz1962
17 september 2011 at 15:24

Do tych ładnych to ja nigdy nie należałem a po przeczytaniu twojego wiersza, to już nawet nie chcę. Może i mnie ktoś wiersz zadedykuje :-). Brawo Miladoro - czyta się tak jak się tańczy. Pozdrawiam Słonecznie.

report

Miladora
17 september 2011 at 16:36

Dziękuję, Rymiarzu - zapewniam, że szybko nauczysz się tak bawić. ;))) Dobrego wieczoru. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register