|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
tam nad horyzontem wschód czy zachód płonie
i tak nie czekamy póki nie ma na co
nikt już nie usłyszy kiedy szum ucichnie
wplecie się wraz z nami w kołyszące liście
odejmując skrzydła rozedrganym ptakom
gdy nad horyzontem wszystko dzisiaj płonie
nie rozpoznasz twarzy lustrzanym odbiciem
ulegając strunie której dźwięk staccato
tłumi poszum wezwań kiedy wszystko cichnie
szept traci znaczenie każda barwa pryśnie
z oddalenia twarze bieleją jednako
i tylko horyzont jeszcze żarem płonie
rozdzierasz w pamięci słowa myśli gesty
odchodzimy w strzępach ulegając znakom
słyszysz jak ja słyszę choć melodia cichnie
nie znikamy jednak wplątani rozmyślnie
poprzez cień ażuru muśnięty poświatą
w niesłyszalność wokół kiedy wszystko cichnie
w horyzont na którym wschód i zachód płonie
wszelki duch p.b ch....:)))))
report
Mi :))))
report
:)
report
nie zle mnie zacekawilo :)))
report
lubię jak mnie dopełniasz... wypełniasz i takie tam :P
report
Kochani: Wu, Arwenko, Istarku - dziękuję za wizytę i uśmiechy. :))) Sergiusz - cieszę się, że zaciekawiło. :))) A Ty, Kotku, dobrze wiesz, że umiesz mnie zaintrygować i zainspirować w każdym temacie, i takie tam. :))) Dziękuję, bo potrzebowałam "kopa".
report
fajnie, że znów jesteś, a z Tobą wiersze:-)
report
Dobry Bóg zapłać, kochane Oczka. :))) Już prawie jestem na amen. :)))
report
to miło znów Cię poczytać z satysfakcją.
report
Dziękuję, Jerzyku, życie mnie na manowce prozaiczne sprawdziło i dlatego zniknęłam, ale już zacznę nadrabiać zaległości, bo tęsknię za czytaniem wierszy. Buźka za to, że pamiętasz o mnie. :)))
report