5 june 2011

poetry

Miladora
Miladora

bunga dance


trzy dwa jeden bunga bunga
kołysanka to nie studnia
lecz coś dzisiaj ukołysze
gdy jak kamień wpadasz w ciszę
ale w oczy już na próżno
bo nie jestem twoją studnią
nie chcę czekać wciąż na ciebie
bunga bunga
trzy
  dwa
    jeden
 
dwa trzy cztery bunga draniu
już nie jestem twoją nianią
kołysz siebie sam jak zechcesz
inne studnie są na mieście
z tej już wody nie wypiję
choćbyś nurzał mnie po szyję
więc się powieś do cholery
bunga draniu
dwa
  trzy
    cztery
 
bunga bunga trzy pięć osiem
wreszcie mam to wszystko w nosie
huśtaj teraz się do woli
niech cię sznur w plasterki kroi
w prześcieradle coś przecieka
już mi draniu nie uciekasz
ciebie z siebie też wyplewię
żegnaj bunga
trzy
  dwa
    jeden
 
 


Z inspiracji:
"Kasiaballou -
następnym razem powinno być w rytmie bunga bunga ;))"

 

Slawrys
5 june 2011 at 14:25

jako że mam dystans do życia, a mam pseudożonke o podobnych poglądach, wręcz cieszy się żeby mnie szlag trafił, to co napisałaś fajne z humorem; ale jako facet olewam totalnie kobiecą nienawiść :)))

report

Miladora
5 june 2011 at 15:15

I masz rację, Sławku. Nienawiść jest najbardziej destruktywnym uczuciem z wszystkich możliwych. Nie warto nienawidzić. O wiele lepiej sprawdza się w takich przypadkach obojętność. Ale ten wierszyk to fikcja literacka, nie osobiste uczucia, na szczęście, więc mi go jakoś daruj. ;)))

report

Slawrys
7 june 2011 at 09:23

choć to fikcja literacka, dotyka obyczojowości; jest jak jest; mimo wszystko fajnie to napisałaś; poruszasz temat więc jest i odpowiedź; :))) jakoś daruje :))

report

Miladora
7 june 2011 at 10:33

Uff... wyraźnie mi ulżyło, bo ja nawet psów nie umiem na nikim wieszać. ;)))

report

P
6 june 2011 at 20:13

ta bunga bunga jest strasznie przereklamowana.

report

Miladora
6 june 2011 at 20:31

A ktoś to reklamował, Piotrze? Bo nawet nie wiem. :)))))

report

Wieśniak M
6 june 2011 at 20:57

dwa trzy cztery/ studni w mieście do cholery a ty z jednej pijesz wodę/ ja nie mogę/Otwórz oczy/Trzy po trzy/ Słuchaj bracie/ u nas w mieście/basen mamy już? nareszcie!!! ;)

report

Miladora
6 june 2011 at 21:24

Podobno co ma wisieć - nie utonie. ;)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register