29 may 2011

poetry

Miladora
Miladora

trzy skrzydła alicji


pierwsze uchyliło rąbka
i cylinder białego królika
drugie nawpółwieczność
za trzecim skończoności
zwariowały i kapelusznik
powiedział pas
 
w to kurwa gramy
 

GENIALNE!

report

Jarosław Jabrzemski
29 may 2011 at 16:01

Cacy

report

Dżej dżej
29 may 2011 at 16:31

Jejku!!! Super!!!

report

RemPul
29 may 2011 at 16:47

he he he - nie pasuje mi to do Kapelusznika ;)

report

Miladora
29 may 2011 at 17:08

Rem - Kapelusznik był zwariowany, więc wszystko do niego pasuje. ;)))

report

Miladora
29 may 2011 at 17:09

Do licha, dziękuję kochane Trumle za takie przyjęcie Alicji - naprawdę się nie spodziewałam. :)))

report

Withkacy
29 may 2011 at 19:21

nawpółwieczność to tak celowo;)

report

Miladora
29 may 2011 at 20:05

Celowo, Witkacy. ;))) Dzięki za wizytę. ;)

report

Withkacy
29 may 2011 at 20:07

;)))

report

Jerzy Woliński
30 may 2011 at 13:05

wart zapamiętania.

report

Miladora
30 may 2011 at 14:00

Dziękuję, Jerzyku. To miłe, co mówisz. :)))

report

sisey
30 may 2011 at 13:18

Cudowna villa... a nie, to nie jest piosenka wieśniacza u brana w żorżety! Ulżyło mi, jeżeli ma to jakieś znaczenie. Mogę się nawet przyznać, że nie wiem o co tu chodzi ale skoro czytam że genialne, to przynajmniej obejrzę wzorzec. Wróce, gdy już dorosnę do treści. Pozdrawiam.

report

Miladora
30 may 2011 at 13:58

Sisey, Bracie Wiecznie Niezadowolony - po prostu wystarczy pomyśleć na zasadzie prostych skojarzeń. :))) No i żebyś Ty prostego "kurwa" nie rozumiał, to już, kurde, nie rozumiem. :)))))

report

issa
30 may 2011 at 14:06

Sisey, grymaśnik:d Wróóóć, ach, wróóóć:p - przecież pierwsze uchyla rąbka:d Mila, nożesz. Kurwa Alicja zgrana do nitki w pasie czy jakoś tak:d Ech. No, patrz, panie albo nawet pani niech też patrzy, co to życie robi z dziewczętami. Zaciekawił mnie fragment z "uchyliło". Czy to "nietak";d, że: "uchyla cylinder" - na wzór "uchyla prawo" = unieważnia. Uchyla cylindra - kłania się? DobregoCi.

report

Miladora
30 may 2011 at 14:14

Mogło też uchylić rąbka............. tajemnicy. ;))) Buziaki jakniewiemco, w każdym razie podwójne kipuańskie. ;)))

report

SzalonaJulka
30 may 2011 at 14:06

Orzesz... nie tylko ja nie zrozumiałam... kamień z serca - ogłaszam międzynarodowy dzień ciężkiego myślenia :) PS. z podpowiedzią zajarzyłam i rzeczywiście fajne :)

report

Miladora
30 may 2011 at 14:16

Szalonka, to normalne. ;))) Za bardzo się przyzwyczaiłaś do moich rymowanek po prostu. :)))

report

sisey
30 may 2011 at 15:24

Wróć ucałuj, jak za dawnych lat... Przechodzę tak sobie, prawie mimo, jak niektórzy różyczkę albo rzekę (również szukam brodu). Alicjo, podwieczorek! Droga redakcjo, dusiłam księżyc przez noc całą a twardy, czy możecie pomóc? PS. dzwonił Kapelusznik: wzruszonym głosem coś o nożyczkach i że nie chciał. Czy to już regularna depresja, czy tylko klasyczne załamanie? Pomocy. Do 14:00 załamało się biurko (mówi że nie wstanie) i pogoda. Dzwonili z redakcją Ex presu, albo redakcji, nie jestem pewien, ale pytali mnie, jakie zdjęcie dołączyć. Artykuł na piątek szykują: SENSACJASISEYSIĘZAŁAMAŁ! Pójdę po herbatę, dam sobie szansę zrozumieć trzyskrzydłą Alicję.

report

Miladora
30 may 2011 at 15:38

Zrób z tego komentarza prozę poetycką, bracie Siseyu, a potem se zajrzyj w lustro. ;) Najlepiej wsadź łeb między dwa skrzydła. Zwariujesz i zobaczysz same skończoności nieskończoności. Wtedy powiesz - pasuję. A ja na to - i w to kurwa gramy. ;)))))))))

report

issa
30 may 2011 at 15:47

:d Sisey, to ja lecę w ten piątek, żeby nie było, że sensacja szybsza od poniedziałku;) I ja Ci to doku_mentnie, ekhm, z prawidłowym ortem, wyłożę. Otóż, dawno, dawno temu, a może wczoraj, najstarsi nie pamiętają, była sobie Alicja, która miała trzy, ponieważ nie miała dwóch. I wszystko było jak w bajce: rąbek nie wadził baletnicy; wszystkie cylindry Białego Królika chodziły jak w zegarku, bo był tak prawidłowo zmontowany, że aż nie było cylindrów; skończoności były skończone dla nieskończoności, bo się przed nią skompromitowały (chociaż niektórzy najstarsi powiadają, że były skończone jak piękne szaleństwo:d); i dlatego Kapelusznik zacisnął pasa i rzekł: dobra passa. I grali tak w "trzy po trzy" wszyscy, którzy akurat przeszli samych siebie;d Buziaki isseńskie, sisey. Idę.

report

issa
30 may 2011 at 15:49

P.s. Dzwonił Kapelusznik. I westchnął: Ach, Alicja to skończona piękność. I dodał na stronie:d: Idziesz ty wreszcie, iss, czy nie;/? Idziesz:p - powiedziała is.

report

Miladora
30 may 2011 at 16:11

Hahahahahaha - no, to rozumiem, Kipu. :)))))) Dawno już takiego pięknego sznureczka nie rozplątywałam. ;)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register