|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
wymyślone były wszystkie nasze noce
i wieczory wśród ogrodów semiramid
dni przesnute w pocałunkach aż do granic
za którymi czas nie istniał chociaż mamił
żeby sięgać poza krawędź
zauroczeń
powołałeś mnie do życia barwą wina
bursztynowym światłocieniem kręgu lampy
chwilą dłoni połączonych bez przynagleń
że czas odejść kiedy zgasną kandelabry
gdy przestaną nasze dzisiaj
z jutrem spinać
na klawiszach fortepianu grały cienie
wymyśliłam cię ich dźwiękiem barwą głosu
stary taper sączył nuty i niepokój
że nic nigdy nie trwa wiecznie ginąc w mroku
jakim czas nakłada ciągłą
anatemę
powołano nas do życia od przypadku
ciepło dłoni gdzieś zostało w szkle kieliszków
chwile dawno się rozbiegły tak jak wszystko
co zostało wymyślone a co przyszło
by się rozbić znów o burty
innych statków
brakuje słów by opisać co czuję po lekturze, serce mi wali i się zachwyca...
report
Dzięki, Oleńka. :))) I uważaj na serce - ono lubi czasem skakać. ;) Buźka :)
report
to sie nuci Mila...w tytule powinien byc blues_milego:)
report
ojjjjjjjjj wymyslilam sobie ciebie barwa glosu :P
report
Pewnie, że się nuci, Szeleczko. ;))) Nawet bluesowo można. ;) Buziak i dobrego :)
report
czy to nie jest ten zapowiadany wierszyk dla Siseya? :)
report
Dla Siseya to ja blues przedszkolaka muszę spreparować, Szelcia. :))) Tylko jeszcze nie zdążyłam ;)
report
pomyslalam ze to dla niego, wiesz przez ten piekny glos wlasnie:)
report
Coś Ty, Szelka - dostałabym po głowie od Pani Siseya, że może jakieś takie mamy wspólne wspomnienia i byłaby chryja. :))) Sisey otrzyma przedszkolaka w pieluszkach. :)))
report
no prosze cie Milu, chyba nie podejrzewasz jego pani o zadrosc o wspomnienia, ani o dzisiejsza wymiane mysli tez :) skadinad wsadz go nawet w pieluszki, byleby nam cos zaspiewal:)
report
No, nie posądzam o zazdrość. :))) Nie ma powodów, chociaż kiedyś spędziłam noc z Siseyem. :))) Na szczęście na skypie tylko. :)
report
ales sie wysilila:P ja bym spadzila z nim co najmniej trzynascie:)
report
Tak prawdę mówiąc, to nie była jedna noc. :)))))
report
jesteś wyjątkowa Milu :) wiesz to, prawda? :*
report
E tam, Iskierko. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi. :))) Buziaki masz, kochana, i dzięki serdeczne. :)
report
nie wiem co napisać : czysta rozkosz czytać taki tekst - :)) przepięknie
report
A ja nie wiem, jak podziękować, Milenko. :))) Miło mi i buźkę masz na dobry dzień. :)
report
rewelacja! przez ten wiersz się płynie:)
report
Ale mam nadzieję, że nikt się nie utopi, Lenko. :))) Serdeczności z podziękowaniem i buziakiem. :)
report
tak, przepięknie ułożone słowa " zawczoraj" ! ... i dużo z mojego " zawczoraj " w nich ...
report
Każdy ma jakieś "zawczoraj", Joanko, prawda? :))) A potem się je wspomina... Dzięki i niech Twoje zawczoraj zaowocuje jakimś wierszem. :) Buźka i dobrego :)
report
świetlne ;)))
report
Rozświetliłeś mi dzionek, Fabiuszku, tym świetlnym. :))) Miłego dnia z buziakiem na szczęście. :)
report
to jest dopiero wiersz Milu :) pozdrawiam serdecznie [patrz wiadomość] :))
report
Dziękuję, Lisku kochany. :))) Miło mi. :) Buziaka posyłam, ale wiadomości nie mam - nie doszła jakoś. Może wyślij jeszcze raz? :) Dobrego :)
report
zauroczyłaś - jesteś niesamowita...
report
Dzięki, An. :))) Tak się złożyło, że ktoś mnie ładnie zainspirował - też byłam zauroczona, więc trochę tego chyba się odbiło w wierszu. :) Buziaki, kochana :)
report
Uczta dla oka i ucha! Fajnie, że jesteś Miła Dorko! Buziaczki!
report
Dzięki, Boseńka. :))) Postaram się trochę częściej teraz, tylko zagoniona byłam jak chart wyścigowy. :) Buziaki, kochana :)
report
dlaczego ja mam do tych Twoich wierszy słabość..:)
report
ja Ci odpowiem, bo można je śpiewać albo nucić:)
report
:) rozpieszczacie mnie
report
to nie ja, to Mila:)
report
Withuś - do mnie masz słabość, przyznaj się - za te bluesy. :))) A ten możesz sobie na gitarze pogrywać. :) A nie masz tak zamiaru wpaść do Krakowa? ;))) Hossanno - wiem, że Ty byś wpadła - może jakiś mały wieczorek zorganizujemy? :))) Buziaki dla Was - Ciebie i Ateńczyka. Do licha, mam słabość do Greków. :)))
report
mam wielką ochotę i chętnie bym wpadła na wieczorek do Krakowa:) ( jakiego Ateńczyka Mi? )
report
ale nie śpiewam , bo fałszuję, mogę na bębenku najwyżej :) ale słucham :)
report
Jakiego Ateńczyka, Hossia? Withusia - w Atenach mieszka i Greka udaje. ;))) A wieczorek zrobimy na pewno i dam Ci znać. Pogadam z Sojanem i spotkamy się wreszcie. Buźki na razie wirtualne :)
report
ten jak i inne Twoje wiersze mają swoją duszę - wchłaniane są i przenikają głęboko - no i ten zachowany rytm - dla mnie to jest piękna poezja :))
report
Dziękuję, Dareczku kochany. :))) Może się za jakiś czas drugi tomik zbierze, a ten wiersz na pewno w nim będzie. :) A na razie będę czekać na Twoją wizytę - zagram Ci coś. :) Buziaki i miłego :)
report
też się nie mogę doczekać - mówią że do trzech razy sztuka -w tamtym roku do szel się nie udało , teraz do magdali też o krok ale nie wyszło no to do Ciebie w "wakacje " powinno się udać -może upijemy Sojana i Rzeżbę czerwonym winem ;):)) trzymam kciuki za drugi tomik -znając Twoją lekką rękę do pisania to ukaże się niedługo :)
report
Nie "może", tylko na pewno upijemy Rzeźbkę i Sojana czerwonym winem, chyba że to oni nas upiją. :))) Lepszy lipiec, bo w sierpniu Jacka nie ma. Buźka na szczęście, Dareczku. :)
report
coś cudownego popłynąć z taką poezją wspaniale się czyta takie historie; jest do czego wrócić i czytać i pomarzyć
report
Dziękuję, Sławku. :))) Mogłam się była spodziewać, że ten klimat do Ciebie trafi. :) Buźka, przyjacielu :)
report
wszystko zostało powiedziane, a ja już tylko się uśmiecham :)
report
Dzięki, Ezunia. :))) I miłego dnia :)
report