Odchodzimy z każdym człowiekiem i jak to pięknie napisał John Donne - "śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością (...) dlatego nigdy nie pytaj komu bije dzwon - bije on tobie".
..to cenna pamiątka - dopatruję się tutaj wzajemnego zrozumienia się pań, życzliwości i zadowolenia - ten uśmiech jest nie tylko na twarzy ale i w oczach i przenika do oglądającego
dwie uśmiechnięte krakowianki - wielkość nie musi być podkreślana i reklamowana i to było dzisiaj widoczne na rakowieckim cmentarzu - pani Wisława zostawiła nas z uśmiechem i melodją oraz wierszami i przemyśleniami..
ładnie wyszły obydwie :) wcześniej poznałam jej wiersze zanim dowiedziałam się kto jest autorką, ale to było daaawno temu, w czasie szkolnych pamiętników :) fajnie, że wkleiłaś Mi :)
"W nas obczyzna i dzikość /
ledwie skórą przykryta, /
inferno w nas interny, /
anatomia gwałtowna, /
a w cebuli cebula [...]". Jedna z moich ulubionych odsłon Szymborskiej. Wydaje się, że zgadza się z panią na zdjęciu:) Buziak stęsknikipuony:))
Ta "pani" to moja Mysz, Kipulandio Wyczekiwana. :)))
Była tłumaczką norweskiego dziennikarza w wywiadzie z Poetką. ;) Buziaki milowe jak stąd do tamtąd. ;)
Najwyższy czas, bo Mysz też wiersze pisze. ;) Na szczęście nie rymowanki. :))) Zapraszam natychmiast, jak tylko się cieplej zrobi i będzie można iść w nocny Kraków na jazz i poniewierkę. ;)))
zaniemówiłem onieśmieleniem...
report
bardzo sypmatyczne obie:)
report
Odchodzimy z każdym człowiekiem i jak to pięknie napisał John Donne - "śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością (...) dlatego nigdy nie pytaj komu bije dzwon - bije on tobie".
report
..to cenna pamiątka - dopatruję się tutaj wzajemnego zrozumienia się pań, życzliwości i zadowolenia - ten uśmiech jest nie tylko na twarzy ale i w oczach i przenika do oglądającego
report
To było wzajemne zrozumienie, Dareczku. Córka podkreślała potem niesłychanie ujmujące, pełne życzliwości i poczucia humoru zachowanie Pani Wisławy. :)
report
dwie uśmiechnięte krakowianki - wielkość nie musi być podkreślana i reklamowana i to było dzisiaj widoczne na rakowieckim cmentarzu - pani Wisława zostawiła nas z uśmiechem i melodją oraz wierszami i przemyśleniami..
report
Masz rację, Dareczku. :)
report
ładnie wyszły obydwie :) wcześniej poznałam jej wiersze zanim dowiedziałam się kto jest autorką, ale to było daaawno temu, w czasie szkolnych pamiętników :) fajnie, że wkleiłaś Mi :)
report
piękne, niezwykłe...
report
Piekna pamiatka...Lubie bardzo wiersze pani Szymborskiej...Szkoda...
report
Dziękuję, Dziewczyny - cieszę się w takim razie, że dałam te zdjęcia. :)
report
Ileż tu uchwyconego ciepła! Przesympatyczne obie :)
report
I ten błysk porozumienia, prawda? :)
report
Dokładnie! :)))
report
jestem tu już po raz któryś :)
report
"W nas obczyzna i dzikość / ledwie skórą przykryta, / inferno w nas interny, / anatomia gwałtowna, / a w cebuli cebula [...]". Jedna z moich ulubionych odsłon Szymborskiej. Wydaje się, że zgadza się z panią na zdjęciu:) Buziak stęsknikipuony:))
report
Ta "pani" to moja Mysz, Kipulandio Wyczekiwana. :))) Była tłumaczką norweskiego dziennikarza w wywiadzie z Poetką. ;) Buziaki milowe jak stąd do tamtąd. ;)
report
chcę myszy:)) hm, nie było mnie w Krakowie /co ostatnio sobie uzmysłowiłam/ dwanaście lat. Może czas tam pojechać.
report
Najwyższy czas, bo Mysz też wiersze pisze. ;) Na szczęście nie rymowanki. :))) Zapraszam natychmiast, jak tylko się cieplej zrobi i będzie można iść w nocny Kraków na jazz i poniewierkę. ;)))
report
Okej:) To będę:)
report
Daj mi tylko znać, a wyślę Ci namiary i kupię dużą flachę. :)))
report
dobrze:) jakoś tak w połowie marca, myślę.
report
Wspaniale zdjecie ...widac ich serdeczny usmiech i zrozumienie:)
report
Właśnie... :) I taka była atmosfera tego spotkania.
report
...a byliśmy z Tatą tak blisko spotkania z Panią Szymborską w Mikołowie:(
report
Szkoda, prawda? :(
report
przesympatyczne obie panie, piękne zdjęcie, piękna pamiątka:)
report
Masz rację, Bożenko - piękna pamiątka. :)
report
..tak niezwykle zwykłe :)
report
Bo spotkanie było zwykłe i niezwykłe zarazem - moja córka tłumaczyła dla norweskiego dziennikarza wywiad z Poetką. :)
report