28 september 2011

poetry

laura bran
laura bran

[leże]

dymi ognisko
na wypalonym żarze
kładzie się zmrok


//
(wersja dla Wiesego)

strzela ognisko
na dogasający żar
opada zmrok


//
(wersja zainspirowana komentarzem Jarosława Jabrzemskiego)

mały zadymiarz
widać szcza(w) upalony
krąg po ognisku


//
(Milkowa impresja)

krąg po ognisku
z wystygłego popiołu
wstaje świt

Ania Ostrowska
28 september 2011 at 17:08

powtórzę jeszcze raz tutaj - moim zdaniem ekstraśne :)

report

laura bran
28 september 2011 at 17:47

i przydymione ;)

report

etherial
28 september 2011 at 17:32

Delikatny i piękny obraz..

report

laura bran
28 september 2011 at 17:48

dzięki :)

report

ike
28 september 2011 at 17:38

wypalony żar--> contradictio in adiecto; hey

report

laura bran
28 september 2011 at 17:51

smoku przydymiony, nie wiem, co znaczy "contradictio in adiecto", ale domyślam się, że żar nie może być wypalony czy tak? a jeśli po wygaśnięciu ogniska dogasa nawet żar ?? chęę :))

report

Jarosław Jabrzemski
28 september 2011 at 19:45

Trudno spotkać taki żar, który by się kiedyś nie wypalił, aczkolwiek zdarza się. W przywołanym związku nie dostrzegam oksymoronu. Sprzeczność kryje się w innym miejscu: kiedy żar się wypali, ognisko nie dymi. Oczywiście żar można zgasić - harcerz nasika i ognisko dymi jak wszyscy diabli.

report

ike
28 september 2011 at 20:02

a jednak, skoro się wypalił- to go nie ma; trudno wyobrazić sobie (mi) pozostałość po żarze ?

report

Ania Ostrowska
28 september 2011 at 20:07

nie ma sprawy, urządźmy ognisko trumlowe i przekonamy się :)

report

Jarosław Jabrzemski
28 september 2011 at 20:10

Trudno, kiedy żużel kojarzy się wyłącznie z Kołodziejem, zaś kwadratowe koło z nazwą pozorną, a nie z prototypem wozu drabiniastego.

report

laura bran
28 september 2011 at 21:25

Wiese, smoku dymny, dla Cię wersja druga :)

report

laura bran
28 september 2011 at 21:27

Dla Szanownego Pana Jarosława, co by sława strażaka go w końcu nie przygniotła tym wozem drabiniastym - wersja trzecia :)

report

laura bran
28 september 2011 at 21:27

Aaniu, jestem za, eksperymenty w plenerze są jak najbardziej wskazane :))

report

ike
29 september 2011 at 10:42

żużel to dla mnie Peter Craven i Oeve Fundin- duchy; oddzielam kreską materią od zjawiska :)

report

ike
29 september 2011 at 10:44

jeśli dla mnie, lauro, to poprosze o : dogasający :) dzięki

report

laura bran
29 september 2011 at 11:31

Wiese, wedle życzenia :) i dzieńdoberek :))

report

Miladora
28 september 2011 at 18:31

Potwierdzam prawdziwość tego obrazu. ;) Buźka laurowa. :*)

report

Jarosław Jabrzemski
28 september 2011 at 19:47

Nie potwierdzam, a nawet zaprzeczam, jednak realia wysyłam na szczaw, bo lubię ogniska w każdej postaci, nawet wypranej z logiki.

report

laura bran
28 september 2011 at 21:28

buź :* Milko Ty moja :))

report

laura bran
28 september 2011 at 21:31

logika - tak, lubię ją nosić na bakier ;)

report

Miladora
29 september 2011 at 19:20

Potwierdzam wizualną prawdziwość obrazu, JJ. ;))) "Gaśnie ognisko/na wystygłym popiele/kładzie się świt". ;) Zawsze to większa nadzieja. ;))) No, pewnie JJ ten wypalony żar nie zagrał - żar to żar, a wypalony żar to popiół. ;) Buziak. :)

report

laura bran
29 september 2011 at 21:17

wypalony żar - taki stan żarzenia przed zagaśnięciem - stan przejściowy

report

laura bran
29 september 2011 at 21:18

Milka, jest i Twoja impresja ze świtem - może być?

report

Wanda Szczypiorska
28 september 2011 at 18:53

Dwugłos nawet do rymu. Co prawda rym nieklasyczny. Za to haiku klasyczne

report

laura bran
28 september 2011 at 21:34

faktycznie. nie zauważyłam :)) ukłon od haiku, a ode mnie wdzięczne dzięki ;)

report

Ania Ostrowska
28 september 2011 at 21:24

strzela kasztanami :)

report

laura bran
28 september 2011 at 21:35

a coś ostatnio miałam o kasztanach jak granatach. trzeba popracować, jakiego haika ulepić :))

report

Natali
28 september 2011 at 21:35

... gorące wypieki :)))

report

laura bran
28 september 2011 at 21:37

o, towarzystwo wokół zaczyna się ładnie już rumienić ;)

report

Ania Ostrowska
28 september 2011 at 21:39

zadymiarzowi dymi się z czuba :)

report

krsto
29 september 2011 at 12:34

a mnie bardzo podoba szcza(w) upalony krąg po ognisku

report

laura bran
29 september 2011 at 12:36

to była wersja zainspirowana komentarzem Pana Jarosława. nie mój pomysł :)

report

Emma B.
29 september 2011 at 21:21

trochę bezcześci moje ogniskowe wyobrażenia ale takie są realia obrzędowość przepleciona z fizjologią

report

laura bran
29 september 2011 at 21:37

a to było z uwagi gościa pod wierszem. mój obraz to ten pierwszy, reszta jest pochodną komentarzy :)

report

:)
5 october 2011 at 22:31

Twoja wersja podoba mi się najbardziej, ponieważ czuję jakby to wygasłe ognisko przyciągało zmrok. Wiadomo, że ognisko wieczorem to światło, ciepełko, a jak zgaśnie to miesza się z szarością wieczoru - popiół plus zmrok. Moim zdaniem idealnie. Wiese proponuje coś, co zmienia atmosferę i zamierzenie - U Ciebie dymi - dym - szarość u Niego strzela, co w ogóle inaczej się kojarzy.

report

laura bran
5 october 2011 at 22:51

nie, to ja chciałam ustrzelić Smoka, ale chybiłam ;)) dzięki :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register