24 may 2011

poetry

laura bran
laura bran

przed dojrzewaniem

zwiał
chłopiec z latawcem
na drzewie

Miladora
24 may 2011 at 21:28

Hahahahahaha - no to go (i nas) załatwiłaś odmownie. Zwiał Ci z tamtego wiersza? :)))

report

Darek i Mania
24 may 2011 at 21:45

no to jeszcze zostały Ci maki, topole,rzeka i horyzont -ciekawe co z nimi ?? :):):)

report

oczy jak pustynia
25 may 2011 at 01:09

:-)))))

report

laura bran
25 may 2011 at 10:20

zwiał, skubany ;) na maki też przyjdzie czas :))

report

Stefanowicz
25 may 2011 at 10:32

Najlepszy przykład na to, że tytuł nie musi tłumaczyć i powtarzać treści. Może ją uzupełniać. Podobie :)

report

laura bran
25 may 2011 at 10:46

nie musi, generalnie nic nie musi, jestem przeciw wszelkim przymusom ;)

report

Magdala
27 may 2011 at 16:17

a mnie zwiał na drzewo ;(( raz a dobrze! :))

report

laura bran
13 october 2011 at 15:28

nie zauważyłam Cię Magduś, sorka. - z płcią ulotną to już tak jest - jakaś wierzba w końcu ich usidli ;)

report

Waldemar Kazubek
13 october 2011 at 01:01

Ja chyba ciągle siedzę na tamtym drzewie. Cudownie orzeźwiający powiew!

report

laura bran
13 october 2011 at 15:24

ale trzymasz się mocno ... ;)

report

Ania Ostrowska
13 october 2011 at 15:33

Kurczę !!! To jest świetne!!! Brawo, lauro :)

report

laura bran
13 october 2011 at 15:41

ano nie wiem.. ale cieszę się, że gada. dzięki :)

report

Wieśniak M
3 december 2011 at 16:35

dorastanie to trudny czas. z niepotrzebńym finałem w dorosłości:(,warto przeczekać:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register