19 december 2011

poetry

sisey
sisey

nadmiar powietrza między nami

proszę zwrócić uwagę
jak artysta rozpiął płaszczyzny pastel 
całość cięta krzyżem zamkniętego okna 
gdzie symetrię zaburza
korona ociemniałego drzewa 
jego chaos jeszcze 
podkreślają silne
pionowe akcenty
mierzące wprost
w niebywale banalny błękit paryski

 
surowość
prostota 
porządek
spokój
nadzieja

 
proszę 

idziemy dalej

Magdala
19 december 2011 at 16:42

a czemu tak prowadzisz wersy? ja bym całkiem inaczej? :)) z otwartymi ramionami (ja) :))) tak jakoś z przykurczem Ty :))

report

sisey
19 december 2011 at 17:05

Mam zamiar wydać to na pudełku od zapałek. :>

report

Magdala
19 december 2011 at 17:06

do zapałek. nawet te zapałki u-zewnętrzniasz. zero empatii :)) papa

report

gabrysia cabaj
19 december 2011 at 18:33

najlepszy dzisiaj wiersz - resztę pominę milczeniem:)

report

sisey
20 december 2011 at 17:14

GLC, dziękuję. Nie sądziłem, że jest aż tak źle. Dajesz mi do myślenia. Ukłony.

report

Spółka
19 december 2011 at 20:33

a ja bardziej widzę gestykulację przewodnika :) pozdrawiam!

report

sisey
20 december 2011 at 17:17

A gdyby tak... patrz niżej. :)

report

hossa
20 december 2011 at 07:48

:D bardzo fachowo oraz niezwykle malowniczo zbagatelizowane dzieło artysty. Ciężki los malarza. To idę dalej:D

report

sisey
20 december 2011 at 17:20

Hossa, a jeśli to wycieczka po pracowni, a nie muzeum, a jeśli to ostatni obraz - widok z okna. A może reportaż okolicznościowy, bo artysta przez chwilę "wart njusa" się stał? Proszę, idziemy dalej. :)

report

hossa
21 december 2011 at 12:30

:) pracownia nie przyszła mi do głowy, ( nigdy nie byłam to może dlatego) muzeum mignęło mi odrobinkę, ale tak właściwie to zobaczyłam wystawę prac, którą odwiedzają studenci ASP. Reportaż okolicznościowy- nie bardzo. Chyba, że dla bardzo specjalistycznego czasopisma albo programu, ale wtedy za mało o autorze. Czytelnik i widz, pasjami uwielbia się taplać w biografii. Podtrzymuję wcześniejszy koment;)

report

hossa
21 december 2011 at 12:34

i jeszcze tytuł: skojarzył mi się z poduszką powietrzną, niby jej nie widać a rozdziela płaszczyzny, albo inaczej: brak zrozumienia, dotarcia do siebie nawzajem.

report

LadyC
20 december 2011 at 17:32

hmm ... nie umiem się nim zachwycić. możliwe, że moja wina.

report

sisey
20 december 2011 at 17:35

Wina? To chyba nie ta kategoria. Nie istniej konieczność czytania, a cóż dopiero zachwyt... Cieszę się, że tak otwarcie. :)

report

LadyC
20 december 2011 at 17:38

bywa, że skuszona tematem rzucam się na wiersz jak głodne zwierzę. pozostałam głodna ... bywa.

report

28brrr10
21 december 2011 at 18:21

chłód słów,ciepło oczu,idziemy dalej:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register