|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (118) Prose (3) Diary (12) Photography (6) Graphics (29)
Postcards (3) About me Friends (49) Collections (2) | |
grudzień, czwarta rano, koniec świata
chwilę temu z tygrysa mierzyłem do dwururki
na wichrowym wzgórzu - jakżeby inaczej -
wieje i śnieg aż po czerwiec
bo to solidna bajka
z niebemziemią w negatywie
oraz kotem który swoje wie
śmigając w kipiących zaspach. przedziwnie
absurdalny w czarnym futrze
boso. ubija śnieg wraz ze mną
a ja na przekór klątwom dziewic
sięgam po tytoń, ośmielam się
kocham w beznadziejniku
grudzień, czwarta rano, jeszcze noc
nie śpię po raz pierwszy od dwudziestu lat
na pozór "bajkowy" klimat stopniowo i miarowo buduje napięcie wiersza żeby w ostatnim wersie przebłysk świadomości uderzył z całą intensywnością... taki był zamiar Autora jak sadzę (?) m. in. Pozdrawiam Sisey
report
Zimowe klimaty sprzyjają bajkom. Tak, jest tam odzyskiwanie świadomości. Czy bezbolesne? Ukłony.
report
nie sądzę, bo: (...)"gdzie jest wiele mądrości, tam jest wiele zmartwienia, a kto pomnaża poznanie, ten pomnaża cierpienie." Dobre wiersze nie przychodzą ot tak, jakich tutaj wiele aż duszno ;> Szacunek
report
Lisie, nie obnażajmy autora, zostańmy przy wierszach. Dobrego... :)
report
z tym spaniem ... to masz farta :))) popzdr. K
report
Hmm, autor nie rozumie co do niego piszesz. Pomocy.
report
:D o czwartej rano miedzyniebemaziemią na wichrowym/ w obecności kota bez czarnych butów muszkietera/z tygrysem zamiast dwururki/przekorny dziewicom/pykasz w łóżku/pukasz do niespania. :)) do jutra! do 4.15! p.s. wiersz zapachniał pierniczkami :)) podoba się
report
Magdala, ale to nie jest okazjonalno-świateczny wiersz dla milusińskich. Proszę schować język. :D
report
:))))))) taaaaaa?????? szkooodaa ;(( a czy ja coś takiego sugeruję?? że pierniczki??? :))
report
powiem tak. miałam raczej na myśli, że Podmiot został poruszony, wzburzony, wstrząśnięty jak długozalegająca piwnicę butelka szampana. powiedziałabym nawet - zapomniana butelka szampana. sytuacja zrobiła się tak zaskakująco niezrozumiała dla Podmiota, że poczuł się jak... bohaterowie powyższych bajek. i fizis (jego) również stanęła w osłupieniu i obudziła się o nieludzkiej porze. i zasnąć nie mogła, zastanawiając się: "co też tak mogło wstrząsnąć daną butelką...??? :*
report
no taaaaaak. przeczytałam wszystko co nade mną i pode. dochodzę do wniosku, że moje umiejętności interpretacyjne są nad wyraz osobne, wręcz osobnicze, więcej powiem - indywidualistyczne. trudno. ;)
report
Szanowna Magdalo, czy coś sugerujesz? Że nie było szampana? PL wie co nim wstrząsnęło i częściowo dzieli się tym z czytelnikiem. No jak ja nie cierpię kawonaławizmu. :p
report
a ja lubię wiedzieć :P nie po drodze nam. z Podmiotem. niech se gada do wybrańców :P
report
ale wiersz - spoko. a już mówiłam, no to nie mówię, że spoko.
report
ugrzęzłem w kolejnej zaspie obrazu:)
report
To nie takie trudne. O snach i bezsenności rozmawiamy. Może wyobraź sobie człowieka przy oknie. Jedyne światło we wnętrzu, to żar z papierosa, a na zewnątrz poświata nieskalanego śniegu i tylko kot naruszą tę małą stabilizację. Zegar swoje pracowicie odmierza. Cisza, łagodna cisza...
report
klamra ze słów oznacza zamknięcie i otwarcie, coś się kończy jak sen, coś zaczyna jak bezsenność, z którą warto się budzić... sisey stworzyłeś na nowo słowa... ;-)))
report
Dziękuję za odwiedziny, za ślad. Pozdrawiam.
report
pięknie napisane :))
report
Pięknie napisane. :)
report
pamiętam go:) długo się kiedyś zastanawiałam nad strzelaniem z tygrysa do dwururki, ale już chyba wiem;) dobrego sis:)
report
Hossa, to dość proste - podmiot przecież obudził się. Dosłownie i w przenośni. Tu już łatwo wnioskować z kim mamy do czynienia. Dobrego.
report
"Jest czwarta nad ranem, już kończy się grudzień. List piszę do Ciebie: Czy dobrze się czujesz? W Nowym Jorku jest zimno, poza tym w porządku- Muzyka na Clinton Street gra na okrągło." - coś ładnego mi się przypomniało ;) Pozdrowczyk
report
Powinowactwa z Cohenem trudno się wstydzić. Szkoda jedynie, że Maciej już niczego nie zaśpiewa. A ten pozdrowczyk... czyżby sama baronowa Sołowiejczyk? Złowieszczyk uśmieszczyk. :>
report
oooo, z dwururki do tygrysa? chwalę też! dobrego w śniegu!:)
report
Dzięki Michale i tobie dobrego. Myślę nad ogólnopolską akcją "Nie deptać śniegu"
report
doszukuj się przyjaznej dłoni - a znajdziesz - chyba, że nie chcesz - to uciekam ze spódnicą za paskiem :) Pozdrowieństwo ;)
report
Alutka, bez obaw. Pożyczyłem baronowej pewną sumkę na koszta bakarata. Od tej chwili słyszę jedynie: baronowa niedysponowana. Ukłony. ;)
report
znałam kiedyś jedną baronową - ale wyszła - z mody ;) hej
report
Przerażające. Miejmy nadzieję, żę się odnajdzie.
report