|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (118) Prose (3) Diary (12) Photography (6) Graphics (29)
Postcards (3) About me Friends (49) Collections (2) | |
no hej tu twoja stacja mutantów
możesz teraz stanąć przed lustrem
i zapierdalać w ten deseń
zamyślać się płynąć za pojedynczym
słowem nie ma cię i nie wiem dla czego
przed jakimś słowem dowolnym stoisz
jakże owocne jest przebarwienie z tobą rozmowy
nawet z końca świata w pasmie dajesz neutrina
wszystko to kurwa cudnie wyrywa dobranoc
z odśnień mój przyjacielu
/pisane we dwoje: issasisey/
To może ja: - Issa, jaki świetny wiersz, bardzo mu twarzowo na stronie.
report
Jako i zwykle, na stronie widzę inaczej;)
report
być może ktoś nie zauważył, więc podpowiadam ;) -- http://truml.com/profiles/77935/videopoems/122558
report
Issa, po problemie. :) Chinita, zabrakło jeszcze czemu. :)
report
świetny stop tytuł stop rewela stop ciary stop wrócę stop później :) p.s obawiam się, że w okolicach poniedziałku
report
hossa:) to ja w imieniu siseya i moim podziękuję, bo on na necie też chyba będzie nie wcześniej niż w poniedziałek. Dobrego od nas:) (a od siebie powiem: poczekam, wróć;)
report
świetny bo ma bebechy - poflugałoby się co? poezja ma uzasadniać fluganie a nie flugać dla być albo nie być poety ... dobre to jest dla psychiatry
report
jakie znowu bebechy? zaledwie muśnięcie, Cysior
report
:) dobrego i Wam ( ale wam dobrze, że tak sobie razem piszecie, to super) do poniedziałku, no chyba żeby cośtam poluzowało w okolicach niedzieli:)
report
To nie jest łatwy tekst, nie dzięki użytym środkom, bo i hologram i tę nieszczęsną ( bez energii) neutrinę można sobie wykukać, ale przez zapis, konkretnie przerzutnie. Z czwartego na piąty wers, można czytać razem i można osobno. Jeśli osobno, to czyta się : (jednym) słowem nie ma cię, no ale z drugiej strony: niekoniecznie mam rację, ponieważ pojedynczym a jednym, to prawie to samo. ( no ale prawie, to nie znaczy, to samo:) No chyba, że pojedynczym stanowi odrębny byt. Wtedy dochodzą dwa znaczenia. I wracając: słowem nie ma cię i nie wiem dla czego. To dla czego jesteś ? ( Mnie tu od razu zjada ciekawość i pytam się, a może dla kogo jesteś? A może w ogóle cię nie ma? Ale to tak mimochodem mi się wkręciło) Biorę na tapetę szósty wers : przed jakimś słowem dowolnym stoisz: Jakimś i dowolnym. Tu mi się podwaja znaczenie. Siódmy wers: początek całkiem jasny, przebarwianie- fajne określenie, dla mnie znaczy mniej więcej: przekolorowanie, przegadanie w tym gorszym znaczeniu, ale może znaczyć, jeśli się uprę, pozytywne znaczenie. Nie mam pojęcia w tym momencie, jaki podać przykład, dlatego chyba nie będę się upierać. Ósmy wers nie jest wesoły, jeśli pasmem z najdalszego końca świata można wysłać zerowy ładunek a jego efektem jest przedostatni i ostatni wers. Cudne ( yhm, akurat:) wyrywanie z dobrej nocy i znowu przerzutnia niepokojąca : dobranoc z odśnień i już nie wiem do kogo ta mowa, oby na pewno do przyjaciela czy raczej wroga ? Do prywatnego czytania wybrałam ze znaczeń hologramu –widmo, a ono przenosi odrobinę w kosmos ( akurat ta stacja mutantów idealnie mi tu pasuje:) Kosmiczny dialog misie tu zrobił, tylko między kim a kim ? Między własnym hologramem/widmem/ cieniem/ lustrem a przyjacielem/ czy może między hologramem/widmem/cieniem/lustrem a zupełnie obcym/innym/ tak zwanym przyjacielem z innego ciała. Poplątałam w kilku momentach, ale zważywszy na to, że issa potrafi tłumaczyć język na język, to ufam, że przetłumaczy mnie siseyowi. Pozdrawiam Was:) Fajny tekst, aż dziw , że tak mało komentarzy:)
report
Dziękuję, hossa. Wrócę w sprzyjającym czasie:)
report
hossa, całkiem z boku (choć prawie po roku :) bardzo Ci dziękuję że zechciałaś podzielić się z nami tym komentarzem. Fantastyczne gmeranie, uwielbiam to :))
report
no, takim komentarzem można odrzeć z liryki każdą treść. i dupa!
report
Ale to jest trudny tekst, co widać po ilości komentarzy i z pewnością nie powstał ot tak, dla lirycznych uniesień.
report
betinka, dla mnie to niezwykle piękna dupa - tak jak o kobiecie ktoś w wrażenia potrafiłby tylko "jezujezu, ale z niej dupa". Wiesz, przecież można tak ustawić ekran, że komentów nie widać, tylko sam wiersz. A ja lubię podróże czytelników po moich tekstach. To dla mnie dar. Zaszczyt. Że ktoś znalazł czas, energię, uważność na opowieść o tym, co może żyć w napisanych przeze mnie światach dla kogoś Innego niż ja sama. Zresztą, to tylko jeden z powodów. Kiedyś, na jednym z portali, dzięki takim szczodrym komentom nie zwątpiłam we własne pisanie - przekonywałam się, że na pewno jest chociaż jedna osoba, która potrafi w całości rozumieć, o czym mówię w wierszach. I będę to pamiętać. Dobrego, b.:)
report
beti ma rację - to sromopetyka - wys... nas... obsikał, bo już moczu nie miał ... zmutował chyba ... takie brednie są dobre przy robieniu fizjologii, a jak się nie umie to pora zacząć od początku, przykre ale prawdziwe ... to jest knot!!!
report
:) ano. ja nie umiem. i na szczęście - sisey też nie umie. może dlatego dla nas fizjologia jest w innych konstelacjach niż Twoje: nieprzykre dlatego właśnie, że prawdziwe. dokładnie przeciwnie niż w Twoim komencie. miło, że znalazłeś czas na czytanie, Cysior:) dobrego
report
sorki issa ale ja dostaje drgawek padaczkowych jak widzę tego typu teksty ... mój mistrz by wyszedł drzwiami bez słowa ...
report
oczywiście mówię o moim mistrzu nie o sobie ;))))
report
żeby nie było
report
nie widzę ani jednego wartego uwagi powodu do przepraszania. nie ma sprawy żadnej. dla mnie Twoje drgawki naturalne jak zachód słońca - żadna trudność
report
trudnością jest przeczytać coś takiego mając w tym samym czasie drgawki ;)
report
yhm. to przecież jasne. o czym tu mówić? mam wśród przyjaciół epileptyka, więc rozumiem jak najbardziej. zatem, poczekam, aż przeczytasz bez nich. lub wcale. "hologram" wywołuje u Ciebie napady drgawek. mój przyjaciel mówi w takich sytuacjach: "unikam źródeł napadów". a ja - rozumiem. raczej trudno się dziwić:)
report
betinka :) wydaje ci się
report
Dziękuję zbiorowo za próbę "rozbioru". Od pierwszej chwili najbardziej mi się podoba mnogość interpretacji - analogie kosmiczne również. Spróbuj spojrzeć przez filtr radia lub telefonu, to też jazda. :) Odzieranie tekst do kości nie ma sensu, niech coś zostanie przyszłym maturzystom. :D z ukłonem: sisey
report
sisss, co Ty chcesz zrobić naszym tekstom, na jeże-mustangi, no? Wolałabym, żeby nie konały powolną śmiercią przy tysiącach maturzystów z jednym kluczem w zębach;p misiowy buziak.
report
nie umiem rozbierać, zwyczajnie usiłowałam przeczytać ukłon również;)
report
nie umiem rozbierać tekstów, poza tym umiem rozbierać :D
report
:d
report
Ach, a już byłem gotów wymienić się swoją niewiedzą na temat nierozbierania. :D
report
Ostro:)
report
Ostrożnie;) Miło, że zajrzałaś. Pozdrowienie isseńskie.
report
bardzo ciekawa konstrukcja, dwojakie wykorzystanie słowa, świetne. Nie lubię wulgaryzmów, ale to już taka moja uroda. Chociaż czasem wulgaryzm można usprawiedliwić jak ostrą przyprawę w szorbie inaczej to nie jest szorba.
report
Barbara, w życiu mam tak, że niczym nie wyróżniam wulgaryzmów spośród pozostałych słów. Zatem, i nie wyróżniam ich szczególną niechęcią. To znaczy, irytuje mnie ich nadużywanie, jak drażniłoby nadużywanie jakiegokolwiek innego wyrazu. Ale i w zgodzie z tym patrzeniem, wydaje mi się, że zdarzają się sytuacje, kiedy wulgaryzm jest najstosowniejszy - zwyczajnie nie da się niczym zastąpić. Czyli, znowu, jak z każdym innym słowem, rzecz nie w samej jego obecności, ale w przyczynie i celu, dla jakich się pojawia. Natomiast we własne wiersze dotąd, o ile dobrze pamiętam, nigdy nie wpisałam wulgaryzmu. Tutaj, we wspólnym z kimś tekście, jednak się znalazł. Jakaś nowość z dialogu. Całkiem naturalnie wynikła. I nie mam wrażenia, że mnie psuje:) Widocznie mam poznać i te zakresy. Przy czym podzieliliśmy się nimi z siseyem sprawiedliwie: jeden uznałam za konieczny dla znaczeń ja, drugi - sisey. Więc wychodzi na to, że częściowo się przynajmniej tutaj zgadzamy, Barbara: wprawdzie ja nie powiedziałabym "usprawiedliwić", ale mogłabym powiedzieć: czasami trzeba, "jak ostrą przyprawę w szorbie inaczej to nie jest szorba". Miło, że zostawiłaś ślad czytania widoczny dla autorów. Dziękuję, dobrego.
report
Tak się przyglądam i przyglądam [ironia mode ON] i dochodzę do wniosku, że na matury jednak nie trafi - za wysokie wymagania przed czytelnikiem [ironia mode OFF]. Gdyby7 ktoś jednak zdecydował sie na analizę, to czekam. Tak, to czysta przyjemność śledzić meandry cudzego rozumowania.
report
( czekaj sisey jak ja Ci napiszę komentarz pod wierszem. Najpierw straszysz maturą, potem rozbieraniem a na końcu chcesz zaglądać w meandry:D) )
report
:D klikał z pałacu strachu w lunaparku :p
report
Tylko ludzie bardzo poważni, mogli poważnie potraktować wtręty o maturach. Mea culpa, za brak emotek stosownych. W meandry zaglądam zachłannie i nie od dziś, a rozbieranie? Cały problem, by nie po ciemku - mam cholernie twarde meble, sprawdziłem.
report
sissss, może byś Ty tak sprawdził, czy przez Twoją twardą szafę idzie się do Lwa czy do Czarownicy, a ;/?
report
No przecież sprawdziłem, do Lwicy. :D
report
heh, no tak. z grzywą :p
report
Całkowicie nie rozumiem, dlaczego tylko cztery punkty, gdy wiersz jest tak nieziemsko rewelacyjny. I zapomnijcie kochani -żanej interpretacji Wam tu nie trzasnę;)
report
:) filo w archiwach. dziękuję. na jeża-mustanga, sama zapomniałam, jak on mówi w szczegółach
report
bo sobie sierota uświadomiłam, że nie znam archiwum, poczekaj niechsię dokopię do Twoich :))) Teraz muszę znikać na chwilę, ale wieczorkiem, będzie się działo ;)
report
ja inaczej niż sisey: nie zachowałam na Trumlu całości, tzn. w profilu jest tylko wybór z tego, co w nim bywało. może w dobrej chwili podeślę Ci po prostu trochę tekstów, jeśli kiedyś będziesz miała ochotę. natomiast z tych, które tutaj: ciekawa bym była Twojej obecności w tym, co pierwsze moje w profilu, "w drodze do miasta"
report
snickam. dobrego dnia, filo
report
zobaczę, podeślij i do później :)
report
heh, zmieniłaś awatar; fajnie, że dźwiedź ma wilcze towarzystwo:) na razie lecę znowu w real; zajrzę nocą. do później:)
report
niech żyje archeologia, bo lubię ten wiersz, a co, wolno autorowi
report
nie dziwię się :) a co? wolno mi ;)
report
wilkowi nie podskoczę, lub sobie lub. :)
report
hihi wilkowi lub sobie :)) Lubię, lubię :) Idę myszkować dalej, uwielbiam archeo :)
report
sisss, wiesz co, ja też go lubię. chociaż sporo czasu przeszło. buziaki. agnieszańskie:)
report
sory!! znalazlam wersje dla gluchoniemych...dlaczego*
report
'słowem nie ma cię i nie wiem dlaczego/ przed jakimś słowem dowolnym stoisz' jakże owocne jest przebarwienie z tobą rozmowy/"..warto by to przepracowac
report
przepracować, by jaki rezultat osiągnąć, Szel?
report
Szelka właśnie dlatego Issa nie umie mnie zrozumieć, ponieważ ty znajdujesz wejście dla głuchoniemych, a sis rozrabiaka odezwie się już niedługo - przynajmniej tak czuję ... ostatnio był zajęty ...
report
ta fraza jest zwyczajnie licha...sory za krytyke
report
Szel, za co Ty przepraszasz? Bo z mojego punktu widzenia nie ma za co. Przyjmuję krytykę naturalnie jak oddychanie. Natomiast ciekawią mnie zazwyczaj jej konkretniejsze powody. Bo inaczej, skąd mogę wiedzieć, czemu "licho"? Co w tym fragmencie sprawia, że jest lichy?
report
wejdzie, tak, na chwilę :>
report
tymczasem mnie podlamalas Isso, bo sadzilam ze komentuje Siseya...niemniej jestes zbyt inteligentna zebym ci mosiala tlumaczyc co w tym odcinku nie trybi
report
komentujesz wiersz napisany przez nas dwoje. wspólnie. informujemy o tym pod tekstem
report
i niczego nie "musisz". lubię pytać, kiedy czegoś nie rozumiem, ale odpowiedź nie jest obowiązkowa:)
report
zatem zycze obojgu przyjrzeniu sie doglebniej temu co zacytowalam :)
report
ale ty 'musisz'
report