|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (118) Prose (3) Diary (12) Photography (6) Graphics (29)
Postcards (3) About me Friends (49) Collections (2) | |
zawierzam [czekamy na pociągi]
pod ścianą od zawietrznej
zapałka za zapałką -
nigdy nie byłem mocny
żadnego na umrzyka skrzyni
wtorek. z dala od jakiejkolwiek wody
poprawiam bardzo bosmański
nowiutki czarny golf
w niebo
wiśnia z rumem
przez chwilę myślałem o zmarzniętych palcach
przez chwilę ja
to jest to, co lubię, ale następnym razem musisz być tam z nami
report
Obawiam się, że to będzie kłopot. Posiadam bardzo pobieżne namiary, być może to sprawka nieaktualnych map. To zdaje się na południe od Rio Grande?
report
tak, pierwsza w lewo za majonezem
report
Wiedziałem, że to coś kanapą...
report
Biorę, Bracie. :))) Ale ze "zmarzniętym", a nie "zmarźniętym". ;) Zgoda? :) Dobruśkiego :)
report
odpowiednio mnie dobił, czyli spełnił swoją rolę;) to idę dalej, znaczy jadę ;)
report
Mila, to mój rodzinny regionalizm. Zawsze mylę. I wzajemnie.
report
Hossa, przykro, jeżeli, nawet mrużąc oko, dobił. Nie zapomnij o bilecie. Dobrego.
report
Dobrego i Tobie:) z tych trzech ostatnich ten mi się najbardziej podoba, oko zmrużyłam do ostatniego wersu, albo mi coś wpadło do oka, jestem dzisiaj mało empatycznie nastawiona do świata, bywa
report
Dwustuletnia poetka, powinna już znać bhp - do wierszy podchodzimy w okularach ochronnych, kocem gaśniczym, sztucerem i nagonką. Nie powiem, który z tych trzech to mój faworyt, nie mogę. Pozdrawiam mało empatycznie oczywiście.
report
nic tylko zalać się rumem w trupa, zamknąć w skrzyni i wyjść cało na peron. ech te zimowe pociągi. fajny:-)
report
Oczy, zimowych pociągów nie życzę. Ostatnia podróż: czternaście godzin, cztery przesiadki.
report