smoła

ciągnie się za mną lepik
niczego nie spaja nie krzepi
nie łączy w radosnym odruchu
równa z muchą

człapię jak kotka po rozgrzanym dachu
cokolwiek dobrego spotkam
odchodzi do piachu złością ogrzewa kości
myślenie boli jak zleżały kutas

pod podeszwą buta
ocean miłości

Miladora
8 october 2011 at 03:41

Kochany JJ, czy moglibyśmy się trochę posprzeczać o literówkę tym razem? :))) Podpisano - Twoja wierna admiratorka Zielona Mila. ;) Aha - buźka. :)

report

Jarosław Jabrzemski
8 october 2011 at 09:48

Kto by się spierał o kłącze, kochana Mil?

report

ike
8 october 2011 at 12:52

okrutne takie :) hey

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 october 2011 at 11:41

Szukałam Cię :)

report

LadyC
9 october 2011 at 18:43

ja człapię jak kot :)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
14 october 2011 at 22:55

Mocno piszesz i ostro komentujesz...:)))

report

Szel
14 october 2011 at 22:57

o!! a tu nie bylam Jarku...swietny wiersz...a w ogole dlaczego tak dlugo cie nie bylo:(

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register