19 september 2011

poetry

Jarosław Jabrzemski
Jarosław Jabrzemski

cukierek apteczny i ziele na kraterze

Go out and shake the candy tree, boys*




wszyscy śmierdzieli

lać naftę na cukier
jakby łukasiewicz z wańkowiczem
dogadali się w kwestii pokrzepienia
i wspólnie oświeceni
z aptekarską precyzją ronili iluzję

niech sprzątacze ulic kopią groby

kiedy oddech zabija lepiej
nie szczepić się
uciekać przed życiem z torebką
pełną kulek kamfory
zawieszoną stryczkiem na szyi

każcie stolarzom robić trumny

nie warto
szukać słodkich rozwiązań
pod drewnem z przekłamanego drzewa





*Tak, według Cathryn Guyler,  kupiec z Macon w stanie Georgia zwykł zachęcać klientów. Drug store drug story.

Miladora
19 september 2011 at 00:08

Biorę bez gadania, JJ. (Buźka to nie gadanie). ;)

report

Szel
19 september 2011 at 00:17

a ci nie powiem bo sie wstdze

report

Szel
19 september 2011 at 00:20

ziele na kraterze

report

Darek i Mania
19 september 2011 at 00:49

to jest wiersz który przemawia :))

report

Wanda Szczypiorska
19 september 2011 at 09:59

Bardzo zawiłe przesłanie, nie na mój kurzy rozumek. Albo nie ma żadnego. Jest tylko elegancka skorupka. Też możliwe.

report

Jarosław Jabrzemski
19 september 2011 at 10:38

Nie wydmuszka, lecz hiszpanka, Wandziu.

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
19 september 2011 at 18:55

rozorałeś mnie intelektualnie ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register