przypowieść o zbrojnych szwajcarach
Biada złemu pasterzowi, który trzodę porzuca.
Miecz niech spadnie na jego ramię i na jego prawe oko! Niech uschnie jego ramię, a prawe oko niech całkiem zagaśnie!
Kyösti Kallio (podpisując traktat pokojowy po wojnie zimowej) za Księgą Zachariasza 11:17
historia zatacza koło podbiegunowe
i prowadzi jak każda droga
tam gdzie strojna w czerwoną kurtkę
alegoria beznadziejnego bohaterstwa rzuca się na papieża
z podobnym skutkiem jak czerwonoarmista w motti
pod gąsienice T-26 zdobytego przez wroga
sześciu szwajcarów
nie uchroniło finlandii przed utratą
części terytorium
a ojca świętego przed upadkiem
na listę ofiar
w ślad za prezydentem kallio
trafił kardynał etchegaray
obaj z powodu cytowania pisma
w nieodpowiednich momentach
i na przekór historii
wiesz gdy czytam szwajcarzy, dreszcz mnie wita, oni mysla, tylko my, bronili dukata/a dukat papiezem/a papiez dukatem...czy Ty wiesz jak tutaj samotnie, to tak bardzo zimny raj, przepraszam, ze nic o wierszu, ale topniace sople zaslaniaja slowa, pozdrawiam...hej i tak jestes dobry, po co Ci moje ach, sorry "so wie mir" szwajcarskie, otwiera mi ich slawny noz, prosze nie badz na mnie zly, to uczucia:)
report
Dziwna historia. Zakrawa na wiedzę tajemną. Ale od czego mamy Wikipedię? Wystarczy wiedzieć trochę, żeby reszta stała się wystarczająco jasna, by dać spokój historii i podziwiać wiersz.
report
ales mnie dzis poprowadzil Jarku!!ja chce z toba wedrowac ale po botanice :(
report
Historia w pigułce poezji. Bardzo dobrze podana, chciałoby się więcej czytać.
report