Hugo naszym patronem kumulacji
opodatkowani jak chciał Kołłątaj
pachnący perfumą Bossa
dowcipni niczym Steinhaus
obliczamy koszt fascynacji o imieniu Victor
romantycznie
cierpimy za brakujące miliony
pod pręgierzem
środkowego palca bożego
wzniesionego w niezbadanym wyroku
ku górze
sporządzamy rachunek sumienia
ze szczyptą prawdopodobieństwa
pojedziemy
do Katedry Marii Panny w Paryżu
na co nie było nas stać bez wiary
we własne siły
co prawda imienia viktor nie kleje ...ale radyjo maryja rzuca sie tu jak wycieczka duparyza:)))
report
sadze ze twoj ntelekt w tym oto miejscu zaspokoilam
report
niesamowity miszmasz skojarzeniowy, z puentą w dyszkę :)
report
Ładna kumulacja Hugonów, JJ. :)))
report