gdybym był kurą to jeszcze dziś
kiedy rozpocząłem pracę w MacDonald's
było trudno
muszę przyznać
że piszę na Bródno
oddać wizerunki fantomów
karykatur
przeinaczeń
jest mi nudno
raczej
pragnę
wyrzygać bigmakiem
na woskowany papier
piszę na brudno
jak Słomczyński na serwetce
tłumaczę kartę sztuka po sztuce
nie znają Szekspira nieuki
ja znam
a znać nie chcę
czas mi się mierzył Ulissesa trudem
jednodniową pieściłem ułudę
złowionego w strumieniu pstrąga
i nie pomyślcie że urągam
skrzydełkom kurczaka
cieszy mnie klaka
czytałem o tym
cichym ścigała mnie lotem
nie ćmą z okładki
nie z grzbietu kluczem
jestem spowitym bułką kłopotem
wybaczcie że przełknąć trudno
mówiłem piszę na Bródno
a śmierci z przemielenia
dopiero się uczę
i to jest wiersz z podtekstem, z przymrużeniem perskiego - nie każdy potrafi tak podrzucać szyszkę ;)
report
Cmok!
report
Gdybym nagle został KFC menadżerem.....hmmmm....rzuciłbym robotę w Mac Donalds w cholerę:)))
report
I'm afraid of frieds.
report
bardzo mi się podoba, bardzo, bardzo: 'nie znają Szekspira nieuki ja znam a znać nie chcę'
report
Puszczam do Ciebie oczko wodne :)
report
jestem pod wrażeniem panie JJ, ogromnym, żeby tak dopiec skrzydełka... super
report
Miło!
report
no to masz palucha w górę)
report
Oj, bo się rozwydrzę i zabiorę rękę.
report
JJ, ostatnia część jest z takim wdziękiem, że nie mogłam się powstrzymać przed wejściem w rozmowę. Dobrego.
report
Bardzo mi, Niedźwiedziczko.
report
:)
report
ależ fajne:)
report
ico ja tu mogę napisać ? poprawić textu nie umiem, dodać coś bądź zamienić też nie mam co, a opowiadać co w tym wierszu (i innych ) mi się podoba to byłoby zbyt długie do odczytania -zatem biorę się znowu do czytania -to lubię :))
report
Dziękuję, Darku, że czytasz. Hossa; miło, że nie znalazłaś bessą.
report
no i trafił mi się (i do mnie) ten wiersz....:-) fajny, warto było pogrzebać głębiej:-)
report
Wdzięcznym jest, że tak narażonym na erozję oczom nie umknął.
report
Dziękuję, że rzeźbisz, Rzeźbo.
report
ko..ko..kurcze blade ..sie podpina do utworu:):)
report