Sanatorium "Pod niedźwiedzią łapą"

Tutejsi chłopcy wrzucali ją w pokrzywy, a nawet rozebrali
do barszczu, więc musiała coś w życiu zmienić,
rzucić się przez morze, czego innego spróbować
w odmiennym stanie i klimacie, jednak

tak bardzo była już uczulona na promienie,
że efekt fotodynamiczny przeszkodził jej
zapewnić sobie należny szacunek w diasporze;
część służąca do rozmnażania, przeniesiona

przez wiatr i wodę, wydała owoce podobnie skazane
na samotność, więc już razem wyobcowani, jako rodzina
taili rozległe oparzenia, skrzętnie ukrywali martwicę
skóry i serca, by nie stać się groźnymi chwastami.

Wieśniak M
30 may 2011 at 20:08

szczepienia profilaktyczne;)

report

Jarosław Jabrzemski
30 may 2011 at 20:21

Szczepienia uodparniające na działanie furanokumaryn? Pogięło Cię? Z barszczem Sosnowskiego chcesz się zmagać?

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
30 may 2011 at 20:25

zdecydowane tak.

report

issa
31 may 2011 at 00:17

Zajrzałam ze względu na tytuł. Jednak mam wrażenie, że wiersz to taki Piotruś Pan, ni to, ni owo: na publicystykę przeliryzowany, na lirykę nadto publicystyczny. Fragment: "że efekt fotodynamiczny przeszkodził jej / zapewnić sobie należny szacunek w diasporze" przejechał mi po uszach trochę jak styropian po szkle, a to dla mnie dźwięk nie do zniesienia, więc sobie pójdę. Historia interesująca, aranż wg mnie niefortunny. Dobrego, J.

report

Miladora
31 may 2011 at 00:21

Zwróć uwagę na powtórzenie - "wrzucali ją/rzucić się", Jarku. Za blisko siebie. Co do wiersza, czegoś mi w nim zabrakło tym razem. Jakiejś iskry. ;)

report

Jarosław Jabrzemski
31 may 2011 at 20:08

Nie ma melodii tym tekście osadzonym w konwencji reportażu. Wrzucili/rzucić - bodziec/reakcja. Wybrałem obcą mi stylistykę; jedno zdanie wielokrotnie złożone, na dodatek z pełną interpunkcją. Zazwyczaj tak nie piszę, ale przecież na różne sposoby można pobawić się słowem. Serdecznie pozdrawiam Czytelników.

report

gabrysia cabaj
31 may 2011 at 20:12

a mnie się, o, dziwo! - podoba;)

report

Laura Calvados
1 june 2011 at 21:09

a mi (nie wiem czy o dziwo) też :>

report

Jarosław Jabrzemski
31 may 2011 at 20:21

Miło mi, G_L_C. Pozdrawiam z ukłonem.

report

Jacek Sojan
31 may 2011 at 20:26

mądry, głęboki wiersz i wyjątkowo udane choć drastyczne zakończenie - ano, nie ma lekko! ten portret jest nieco naturalistyczny, ale Jarkowy, jedyny w swoim rodzaju - gratuluję! J.S

report

Jarosław Jabrzemski
1 june 2011 at 20:09

Dziękuję, Jacku!

report

Jerzy Woliński
2 june 2011 at 20:28

b. dobry i ta puenta.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register