po rządowych ustawach
mam odczucia jak żaba
nadepnięta przez osła
który ciężkim kopytem
cisnął wciąż coraz mocniej
łypał okiem ze sprytem
jednocześnie udawał
opiekuńczość i troskę
ze współczuciem więc pytał
o nieszczęsna i słaba
czemu z trudem oddychasz
dziwnie wyszły ci oczy
czemu nie chcesz podskoczyć
za leki też trafnie zapłaciłam, dzięki Magdalenko:))
report
może u Ciebie będzie lepiej, wszak nie trać nadziei:))
report
zabawnie i satyrycznie:) super;
report
dzięki, że się podoba i za zaglądnięcie do mnie
report
nadzieję trzeba mieć, kiedyś to się skończy, przecież wszystko ma swój początek i koniec:))
report
bo zdrowie jest najważniejsze;))-
report
a pewnie, i łapska precz, niechaj nie majstrują przy ustawach o zdrówku:))
report
wbrew tematowi czyta się jak fraszkę, dobre! :)
report
bo to chyba fraszkosatyra, dzięki Miluś:))
report
Ostatnia bardzo wymowna... ciekawe przemyślenia.
report
bo wymyślili, żeby zgarnąć od chorych kasę a potem winę chcieli zwalić na doktorów niby się litując nad pacjentami, dzięki Aniu:))
report
no to na zdrowie! :)
report
na zdrówko nasze kochane Merysku:))
report
Biedna żaba, że też trafiła na takiego osła... A tak na poważne: udana satyra. Pozdrawiam
report
dzięki Chintuś:))
report
zdróweczko :)
report
nasze kochane:))
report
mnie ten wiersz skojarzył się ze znanym dowcipem o badaniach Pawłowa na pchle
report
oj nie znam Basiu tego dowcipu, chętnie posłucham:)) dzięki za wdepnięcie do mnie:))
report
u mnie leki tańsze, ale wiersz super:)
report
tyczy się nie tylko leków, ale i wszelakich ustaw, dzięki, miło mi,że Ci się podoba:))
report
wiersz super:-)
report
miło mi bardzo Andrzejku i dziękuję :))
report
Świetny i bardzo trafny :))
report
dzięki Pióreczko, miło mi , że podobał się:))
report