ALL WORKS Poetry (24)
About me Friends (31)

6 february 2012

poetry

budleja
budleja

wcale nie lepiej

moherowe berety rodem z peerelu
brzydkie i kudłate niestety
na głowach wielu żon i matek
 
niezdarne kamuflaże braku wyboru
noszone nie dla urody
lecz głównie przez niedostatek
choć wydawały się z pozoru
ostatnim krzykiem mody
 
z pragnieniem w lepiej
trwały bez względu na pogodę
w minus dwadzieścia nocą
z kartką pod pustym sklepem
patrząc przez szybę na ocet
 
zmęczone czasem
dziś z pogardą poza nawiasem
supłają przed biedronką grosze
i resztki dumy aby nie prosić o datek

laura bran
6 february 2012 at 17:29

tego nie robi się czytelnikom.. a wiesz, że ostatnio w sklepach do wyboru są tylko czapki w stylu czepek kąpielowy albo właśnie beret :))

report

budleja
6 february 2012 at 17:40

ależ Laurko Skarbeńku, są jeszcze papachy w stylu Jelcyn, cała Warszawka w nich spaceruje, dzięki:))))

report

laura bran
7 february 2012 at 12:12

a, bo ja z daleka od Warszawki ;))

report

Wieśniak M
6 february 2012 at 17:34

berety to synonim walki/ czerwone wyróżniały spadochroniarzy/ Cóż że dziś pod beretem halki/ walka wciąż się przytrafia ,zawsze może się zdarzyć...:)

report

budleja
6 february 2012 at 17:43

że tak Wiesiu na poczekaniu masz odpowiedź, dziękuję:))

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
6 february 2012 at 18:25

Inne spojrzenie na wyśmiewane właścicielki moherowych beretów. Podoba mi się przesłanie tego wiersza. Przykre, ale niestety starzy ludzie są u nas często „ poza nawiasem”-:) Pozdrawiam :-)

report

budleja
6 february 2012 at 18:53

oooo tak Bosonóżko, zwłaszcza nasze media mamy bardzo uzdolnione w naśmiewaniu, niszczeniu ludzi, teraz Rutkowski jest na tapecie, dziękuję za opinię wiersza:))

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 february 2012 at 20:05

W Niemczech mają super. Wycieczki, restauracje, spotkania i itp i itd.

report

budleja
6 february 2012 at 20:17

Witaj Aniu, długo Cię nie było. Nie tylko w Niemczech, w całej zachodniej Europie, a nam tylko ceny europejskie dali i telewizję niczym matrix stwarza iluzję dobrobytu, dziękuję za wdepnięcie do mnie:))

report

Drwal
6 february 2012 at 20:20

O problemie napisać z sentymentem to sztuka. Ze zrozumieniem to szlachetność. Z podskurnym sarkazmem to przewrotność. Przewrotna sztuka szlachetności w wierszu

report

budleja
6 february 2012 at 20:24

a dostać Drwalusiu tak przewrotnie ładny komentarz, to być w jedenastym niebie, dziekuje:))

report

milena
7 february 2012 at 09:17

budlejo, gratuluję i podziwiam podjęcia tematu; już nie zobaczę Mamy jak poprawia na głowie szydełkowy beret. kiedyś mnie śmieszył...

report

Alutka P
7 february 2012 at 09:35

obecnie wzrusza

report

budleja
7 february 2012 at 10:25

wiem Miluś co to znaczy i współczuję, moi też odeszli, ten temat bardzo mnie nurtował podczas wyśmiewania się z nich, dziękuję, że przypadł ci do gustu mój tekst:))

report

budleja
7 february 2012 at 10:28

tak Aluś, powinien wzruszać i dziękuję:))

report

Teresa Tomys
7 february 2012 at 11:04

Jestem poza nawiasem, ale wciąż nie noszę beretu. Samo życie.

report

budleja
7 february 2012 at 11:09

no to Tereniu nie jesteś osamotniona, bo ja także poza nawiasem a w berecie mi było nie do twarzy, dzięki:))

report

Teresa Tomys
7 february 2012 at 11:05

to jedna z dróg tamtego czasu.

report

budleja
7 february 2012 at 11:16

i nie dla wszystkich wygodna:))

report

Teresa Tomys
7 february 2012 at 11:19

o tak!

report

budleja
7 february 2012 at 12:33

głupsi mieli całkiem znośnie:))

report

budleja
7 february 2012 at 12:31

domyślam się Lauro żeś z Krakowa i Ci zazdroszczę, ja do Warszawki mam 120 km. i za chińskiego boga nie chciałabym w niej mieszkać, heyka:)

report

laura bran
7 february 2012 at 12:53

ależ nie, z Mokotowa :)) a to takie peryferia raczej ... a serio, to kocham swoje miasto, choć czapki za chińskiego boga dostać nie mogłam. bez moherku, ale berecik mam. noszę go w kieszeni :))

report

budleja
7 february 2012 at 17:47

a u mnie Ci Laurciu czapek dostatek do wyboru, do koloru, przyjedź, może sobie wybierzesz:))

report

Miladora
7 february 2012 at 23:08

Gorzki wiersz, Kwiatku. Smutno mi się zrobiło. :((( Zobaczyłam te kobiety jak żywe... Buziak cichutki. :)

report

budleja
7 february 2012 at 23:47

gorzki, bo prawdziwy Miluś, następny będzie weselszy, buziaczi Miluś:))

report

Darek i Mania
8 february 2012 at 19:53

dobry wiersz

report

budleja
8 february 2012 at 20:07

dziękuję Darku, witam w moich progach:))

report

JaGa
12 february 2012 at 16:18

O dobrobycie przyszłym się gada, kiedy okupant rządzący nas okrada. Zakłada taki złodziejską spółkę, a w sobotę jarmułkę.

report

budleja
12 february 2012 at 21:17

ha, ha ha dzieki Jaszku:))

report

Eva T.
20 february 2012 at 16:22

Zatrzymuje i wzrusza...

report

budleja
20 february 2012 at 17:57

i przypomina Evuś:))

report

Bazyliszek
20 february 2012 at 18:14

niestety coraz więcej takich beretów w PL-u a miało być lepiej, chociaż i tutaj w kraju banków, tez coraz więcej biedoty:))pozdro:))

report

budleja
20 february 2012 at 18:50

ooo, dzięki Bazyli, ze mnie odwiedziłeś:))

report

Bogna Kurpiel
6 march 2012 at 22:11

Gorzej,ze i słynna Biedronka coraz droższa a emerytury nie przybywa, ba przejście na nią chcą wydłużyć bo przejedzone na super premie dla wybrańców to co wypracowane przez lata. To nie demokracja skoro się zmusza obywateli do płacenia w Zus , na byle jakiej lokacie żyłoby się luksusowo z odsetek na emeryturze a tak liczą ,ze pomrzemy zanim ochłap dostaniemy. Dobrego Budlejko , rozgadałam się , ale wiersz bardzo mi przypadł do gustu:))))

report

budleja
6 march 2012 at 22:17

dzięki Dalciu, drożeje wszystko z dnia na dzień, połapać się trudno, a ZUS wiadomo państwo w państwie, drugi taki to NFOZ, jaka tam demokracja to proces wynarodowienia:))

report

Bogna Kurpiel
6 march 2012 at 22:11

że - klawiatura mi coś zastrajkowała:))))

report

budleja
6 march 2012 at 22:18

klawiatura czuje pismo nosem, co się święci hi, hi:))

report

Bogna Kurpiel
6 march 2012 at 22:24

:)))

report

budleja
6 march 2012 at 22:33

:))))))))))

report

piórko
25 march 2012 at 20:01

Z początku pomyślałam sobie, a nich każdy nosi to co chce, ale im bardziej brnęłam w Twoje słowa tym lepiej zrozumiałam ich przesłanie. :)

report

budleja
26 march 2012 at 20:56

cieszy mnie bardzo, że nie było trudności w zrozumieniu:))

report

ratienka
30 march 2012 at 19:33

Trafiłaś w 10-ę z dawnymi ogonkami w sklepach. Też stałam, choć bez beretu i mając mniej lat w plecach, niż te Twoje panie.:)

report

budleja
31 march 2012 at 22:24

moje panie wtedy Ratienko były wtedy młodsze o trzydzieści lat:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register