17 january 2011

poetry

Tamara Titkowa
Tamara Titkowa

ups!

Skrada się
ku wychodzeniu
...
Rozpoznaniem reagują
ściągnięte ku dołowi palce u stóp.

Drga,
ciągnie za ścięgna na języku

Szczęki górne i dolne
tulą się do siebie
niosąc ratunek
korzystają z okazji.

Czuję, jak przeciska się przez szczeble strun głosowych
palce, lezą zbyt nerwowo
w kierunku paczki papierosów: nie moich

dym,
mocne zaciągnięcie się,
choć wiem,
że i tak zbyt późno

-jak Pani pięknie w tle tego dymu.
To czyni Panią jeszcze bardziej tajemniczą

-spieprzaj Pan!-
wylazło z pomiędzy klinu z papierosa

stateless
17 january 2011 at 22:31

myślę, że dobrze kombinujesz, ale bardzo to nieułożone jest, nieugłaskane

report

Tamara Titkowa
17 january 2011 at 23:38

Dzięki! To nieugłaskanie może płynie z pisania experymentalnego... mniej estetyki i szlifu nad samym tekstem, więcej experymentu. pracuję nad tym, by pisać natychmiast. Do muzyki. To:Tom Waits "God's Away On Business". Bede wdzieczna, za pokazanie wszystkich tych nieugłaskań.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register