|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
Na kocie sierść pachniała domem, gdy zaskamlał o tym pasku. Przypasany sznurkiem śmieszny mały czerwonoarmista. Gonić kota.
- w tył na lewo!!!
Masz dziesięć minut na polu walki w sam raz by posiąść umiejętność obierania pół tony ziemniaków w kostkę, wybrać kibel na rejon marzeń, międlić w ustach chleb po capstrzyku marząc że to sutek babki z kantyny.
Twoja dziewczyna odeszła z pierwszym zdjętym OP1, w klubie " baby to chuje" przyjmujesz kolejnych naiwniaków marzących o zalaniu się w trupa na kolanach matki swoich dzieci. Przyszłej matki. Ale już bachorom nie zaśpiewasz " złocistych otoków". Na każdej " stałce" wykrzyczysz byłej za to do słuchawki
- w tył na lewo!!!
Kumpel zawyje nakompaniapobudkaaaa!, a ty wstaniesz gotowym nabojem w magazynku kabeka, gotowym wystrzelić w kierunku czegokolwiek. Odnajdziesz się w butach, fasonach, regulaminowej wysokości paska i tej po obiedzie. Twoja empatia zawęzi się do prostej umiejętności nie odróżniania twarzy poniżej. Do uniwersalnej zasady:
"w tył na lewo".
I wtedy zobaczysz ten sznurek na szyi kota. Oficer każe ci go odciąć, a ty nieprzytomny z braku instrukcji odwrzaśniesz mu tylko regulaminowo:
- w tył na lewo
A potem już nic nie będzie normalnie. Odwyk boleśnie powróci cię do świata, choć jeszcze kilka lat później będzisz spacerował krokiem defiladowym po parku wydając sam sobie szeptem komendę
w tył na lewo!
bo tam z przodu trzeba myśleć...
niesamowity kawał prozy poetyckiej, Wieśku, boleśnie.. motyw z kotem i sznurkiem bardzo wymowny - wymowny i poruszający i ta defilada po parku.. świetne zakończenie; tak, "bo tam z przodu nie trzeba myśleć." znowu uruchomiłam jakieś zakładki i zaowocowały miażdżąco - taki rewers mojego obrazka. http://www.youtube.com/watch?v=PjnLyOHLebM
report
Powstał spontanicznie po naszej rozmowie. To takie wydarte refleksje. Gdzieś glłęboko pochowane w pamięci..Niestety kot na sznurku jest autentyczny,choc mnie bezpośrednio nie dotyczył. Dziękuję za komentarz Kasiu. Tym bardziej że trudno Cię spotkać na prozie :))))
report
/*trzeba myśleć /- sorki, to z wrażenia.
report
i tu przeleciały mnie dreszcze - co za tekst. niesamowity
report
kawał dobrej roboty
report
GLC, Januszu. Dzięki za obecność:)
report
Salute!
report
Niesamowity tekst!
report
Jarku, bosonoga- :)))
report
świetne!!!
report
bomba :)
report
no to się nam starszy szeregowy spisał, brawo.
report
byłem...........kapralem :(
report
wiedziałem ,że jakaś ranga , ale niechciałem przesadzić, pozdrówka.
report
Dziękuję panie Jerzy:), pozdrawiam serdecznie:)))
report
Też się zachwycam :) jak żywe stają przed oczami tamte czasy, sprzed dwudziestu, trzydziestu lat - nie wiem, czy dzisiaj też tam jest tak samo? Proponowałabym usunąć "bo tam z przodu trzeba myśleć..." - bo to jedyna rzecz, która mi nieprzyjemnie zgrzytnęła - dydaktyzmem. Bez tej kropki na i jest wystarczająco mocno i wymownie. Pozdrawiam
report
To duży komplement z Twoich ust. Ja w prozie właściwie raczkuję. W tej opowieści ostatnia fraza jest istotna. Pewnie to dydaktyzm, ale z drugiej strony stanowi on post scriptum opwieści, to puenta, nauka wyniesiona z tego wojska. Kalecząca tylu wspaniałych mlłodych ludzi. Uświadomiłaś mi że to było tak dawno... problem fali, patologi hermetycznych instytucji, takich jak internaty, poprawczaki, seminaria, więzienia itp, jednak nie zanika. To się dzieje nadal. I to jest smutne. Wielkie dzięki Aniu :))). Pozdrawiam
report
Dobry kawałek.Tak proza poetycka co trafnie zauważyła Kasia. Z życia wzięte. Atmosferą przypomina mi jeden z wierszy Antoniego Pawlaka .Czy Waćpan zna "Książeczkę wojskową "tegoż autora?.A ostatnia fraza być musi. Odzwierciedla totalne odmóżdżenie peela w armii.
report
Dzięki Jarku. Dawno tu nie zaglądałem więc dopiero teraz.:))
report
fajnie, że tu trafiłem. poza tym: ech qrva! ;)
report
No właśnie Robercie Trafnie to ująłeś:)
report