11 february 2012

prose

Wieśniak M
Wieśniak M

sensei

wstał od stołu
słaniając w rytualnym pożegnaniu
powieka nie zadrżała
w brew nie wplątało się
zakłopotanie
delikatną odmianą 
smaku sushi

opadł bezwładnie

uczniowie
powtórzyli ostatnią
lekcję

Magdala
12 february 2012 at 09:01

wbrew temu, że czytam po raz kolejny, nic nie powiem po raz kolejny, bo w brew mi się wplątało nierozumienie. a moja wypowiedź - nielogiczna :D ale co tam. te brwie (brwi) - najbardziej! :*

report

Wieśniak M
12 february 2012 at 10:17

:))))Madziu logika i liryka czasem się spotykają na kawie i strasznie się przy tym kłócą czy zjeść ciasteczko:)))liryka wbrew logice chce bajaderkę w brew logiki wkrada się oburzenie...:))))

report

Magdala
12 february 2012 at 12:52

ale fajnie zamotałam, nieee??? :)))) i Ty też! ale o ciasteczkach zrozumiałam :*

report

Wieśniak M
12 february 2012 at 15:22

:)))

report

Drwal
12 february 2012 at 15:27

i ja w brew zasadom, zasadzę się do motka, motając w zasadzie wbrew zasadom. Bo co zasadzone należy podlać najlepiej sosem absurdu, żeby jeszcze było zgadnąć trudno. Jak liryka zżera ciacho w brew logice absurdu.

report

Wieśniak M
12 february 2012 at 16:37

od zawsze towarzyszy mi śpiew/ słuchowi wbrew/ unoszę brew / na gniew że ten śpiew/ mógł z gardła frunąć mew/ tymczasem pech/ to śpiewa Wiech;))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register