|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
zjedzony a nie strawiony
nieistotny z octu
przez niego wszystko
się stało
otwieram oczy
biało
dlaczego myśli czarne
trzeba było nie mule
a chili con carne
owoc z drzewa poznania
z morskich ogrodów
wzywa choroba morska
na tyle sposobów
odchodzę od zmysłów
odchodzę od ciała
ściana biała
myśli czarne
dzwonek telefonu
nadzieje marne że wstanę odbiorę
biel szpitalna białe - chore
zamykam oczy
wracam do błękitu
jeszcze wrócę do tej bieli
później
któregoś świtu
no i? jak się teraz czujesz?? :)
report
Szczęśliwy:))), wreszcie komentarz;)))
report
:))))))) dwa :)))))
report
:))))))))dziękuję w dwujnasób:))))
report
to jak obiad rodzinny Młynarskiego niemal :D
report
he:)), to już właściwie po obiedzie;))).Dzięki Magdo:)))
report
więcej powiem: to już po jabłkach! :))) :P
report
:))))Już po:)))
report
kłania się umiar:) Puenta cudna:)
report